niedziela, 6 października 2013

Obiad z parowaru / Leuke.

W ramach współpracy ze sklepem Rossi.pl wybrałam zestaw do gotowania na parze. Kierowałam się tym samym, co przy wyborze formy do gofrów - brak miejsca na kolejne duże urządzenia i niechęć do prądowych pożeraczy :)
Pierwsze wrażenia? Zestaw jest mały na pierwszy rzut oka, ale pojemny w środku. Jest wykonany z silikonu, o odpowiedniej twardości - łatwo można zdejmować całość, pojedynczy poziom czy przykrywkę. Na stronie jest informacja, że zestaw pasuje na garnki o średnicy 19-21 cm, jednak okazało się, że nie pasuje idealnie do żadnego garnka który posiadam, jednak odkryłam, że świetnie pasuje do większego, wyprofilowanego odpowiednio w środku. Przed zakupem warto się upewnić, czy zestaw będzie pasować na któryś z posiadanych przez nas garnków.
Zawsze chciałam mieć parowar, a teraz mogę mieć pyszny obiad z parowaru bez zagracania kuchennych blatów kolejnymi sprzętami. Jakie są plusy takiego zestawu? Na pewno oszczędność miejsca, o czym mówiłam. Oszczędność czasu - przygotowanie piersi z kurczaka na parze zajmuje 8 minut, fasolki szparagowej (mrożonej) - 6. Jest to również oszczędność pieniędzy, bo zamiast odpalać patelnię i garnek, wszystko robimy na jednym gazie. Muszę przyznać, że jest to również bardzo wygodny wynalazek - jedzenie wrzucamy, zamykamy, nie musimy stać na garnkami i mieszać.  Dla mnie plusem jest też to, że jest bardzo łatwy do mycia.
Co zrobić, żeby jedzenie z parowaru było pyszne? Odpowiedź jest prosta i typowa - przyprawić. Mięso wcześniej oprószyć solą, pieprzem. Po włożeniu do parowaru można obłożyć je ząbkami czosnku i świeżymi ziołami (u mnie trybula). Fasolkę też posypać szczyptą soli - pamiętajmy, że jednak używamy mniej soli niż przy tradycyjnym gotowaniu.
Mój obiad z parowaru: 150 g mięsa z piersi kurczaka, fasolka szparagowa, ryż basmati i pomidor.

8 komentarzy:

  1. wszystko wygląda bardzo apetycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w domu parowar, a w sumie rzadko z niego korzystam. Przekonałaś mnie, że warto powrócić do używania go, szczególnie, że można stworzyć pyszne, zdrowe danie w krótkim czasie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja właśnie sprawiłam sobie bambusowy parownik, choć to bardziej z myślą o azjatyckich inspiracjach. Twój parowar bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. 1. Ryż też z parowaru?
    2. Droooooogi ten parownik. :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam! Czy nadal po dłuższym użytkowaniu jest Pani zadowolona z tego parownika? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. zdaję sobie sprawę, że blog jest sponsorowany przez sklep rossi ale.. ten sam efekt można uzyskać używając sitka do gotowania na parze z ikei czy sklepu społemowskiego za max 20 zł, dopasowującego się do każdego garnka :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...