Mój Mężczyzna robi najpyszniejsze grzanki na świecie! Zaskoczył mnie nimi tydzień temu, niemalże mnie nimi budząc, a śniadaniu towarzyszyły nieprzerwane ochy i achy z mojej strony. W tym tygodniu pięknie uśmiechnęłam się do niego po kolejne takie, niedzielne śniadanie. Po wczorajszych weselnych trudach na nic nie miałam ochoty tak bardzo, jak na jego pyszne grzanki :)
W tym miejscu chciałam także zareklamować lubliniakom mój ulubiony chleb. Najpyszniejszy, zdrowy i naturalny. Kupujemy go bardzo regularnie w sklepie Piramida Smaku, który niedawno przeniósł się na ulicę Peowiaków. Chleb żytni zaparzany, na naturalnym zakwasie. Poza tym, który jest moim ulubionym mają bardzo dużo różnych, fantastycznych chlebków.
Dotarł też do mnie mój nowy, wymarzony sprzęt fotograficzny, więc mam nadzieję, że różnica w zdjęciach będzie odczuwalna. Ale ogrom nauki jeszcze przede mną :)
Dla 2 osób:
7 kromek chleba (może być nawet kilkudniowy)
4 jajka
2 pomidory
2 ząbki czosnku (dla tych, którzy nie są czosnkofilami wystarczy 1 ząbek)
pół niedużej cebulki
dwa plasterki szynki
kilka listków bazylii
odrobina octu winnego
kilka kropel oliwy z oliwek
Pomidory należy sparzyć wrzątkiem i obrać ze skórki. Siekamy je drobno. Następnie dodajemy rozgnieciony czosnek i poszatkowaną cebulkę i listki bazylii. Przyprawiamy solą morską i pieprzem. Na suchej patelni kładziemy kromki chleba. Gdy podpieką się z jednej strony, smarujemy tę stronę masełkiem (odrobinę) i kładziemy drugą stroną do dołu. Jednocześnie musimy na drugiej patelni podsmażamy pokrojoną w kostkę szynkę i robimy jajecznicę tak, jak lubimy.
Grzanki zdejmujemy z patelni, rozkładamy na nich jajecznicę, następnie salsę z pomidorów i posypujemy szczypiorkiem.
niedziela, 27 maja 2012
sobota, 26 maja 2012
Pełnoziarnista tarta bananowo-limonkowa.
Ostatnio dosłownie oszalałam na punkcie tart - nie wiem czemu, to jakaś całkowicie nowa choroba :)
Ta, którą dzisiaj Wam proponuję jest typowo letnia. Słodka (przez banany), ale jednocześnie kwaskowata i orzeźwiająca dzięki limonkom.Jest to bardzo fajna, lekka propozycja do popołudniowej kawy, w upalny dzień.
Na ciasto:1 i 1/2 szklanki mąki pełnoziarnistej
4 łyżki otrębów (u mnie miks)
50g zimnego masła
1 żółtko
1 łyżka oliwy z oliwek lub dobrego oleju
3 łyżki serka homogenizowanego naturalnego lub gęstego jogurtu
50ml zimnej wody
1/3 szklanki cukru trzcinowego nierafinowanego / miodu / słodzidła
Na masę:
2 dojrzałe, miękkie banany
2 limonki
250g serka homogenizowanego (u mnie 3%)
2 łyżki odtłuszczonego mleka w proszku
dowolne słodzidło w niewielkiej ilości
3 łyżeczki żelatyny rozpuszczone w 1/3 szkl wrzątku
wiórki kokosowe
Limonki dokładnie myjemy, parzymy wrzątkiem. Następnie mamy do wyboru: zetrzeć skórkę na tarce lub użyć takiego sprytnego nożyka. Ja taki posiadam, więc skórka mogła posłużyć do dekoracji. Po obraniu wyciskamy sok z obu limonek.
W blenderze miksujemy pokrojone w plasterki banany z sokiem z limonek do uzyskania gładkiej masy. Następnie dodajemy serek homogenizowany, mleko w proszku i słodzidło, miksujemy ponownie. Na koniec dodajemy żelatynę i miksujemy. Gdy masa zacznie się ścinać wylewamy ją na wystudzony spód. Posypujemy skórką limonki i wiórkami kokosowymi.
piątek, 25 maja 2012
Sałatka z kurczakiem i ryżem.
Dawno nie jadłam sałatek. Z prostego powodu - nie miałam na nie ochoty. I dzisiaj dotarło do mnie czemu nie miałam na nie ochoty - w ciągu ostatnich dwóch miesięcy warzywa były paskudne. Pomidory i ogórki bez smaku, sałata też taka sobie. Dzisiejsza w końcu była pyszna. Chrupiąca sałata, malinowe pomidory, gruntowe ogórki. Sezon na sałatki uważam za otwarty :)
Marynata do kurczaka: łyżeczka oliwy, dwie łyżeczki musztardy, pieprz, mielone płatki czosnku (lub granulowany), pieprz, sól morska, orientalna przyprawa do kurczaka.
Sałatka: Sałata lodowa, roszponka, pomidory malinowe, ogórki gruntowe, czerwona cebula, feta, dwie łyżki ryżu basmati, olej lniany, ocet winny.
czwartek, 24 maja 2012
Wyniki konkursu.
Dziękuję wszystkim, którzy przysłali mi zgłoszenia do konkursu (było Was 22 osoby). Bardzo miło było mi czytać maile od Was i oglądać zdjęcia, które mi wysyłaliście. Nie ukrywam też, że miałam ogromny problem, aby wybrać jedną osobę - żałuję, że nie mam więcej nagród i, że nie mogę nagrodzić przynajmniej dwóch dodatkowych osób, ale niestety nie jest to konkurs sponsorowany ;) (może następnym razem!).
Na zwyciężczynię mojego małego konkursu wybrałam Agatę Nastulak, która przysłała mi 7 kroków po jej zdrowym życiu. Agatko, wyślij mi swoje dane do wysyłki na maila, a nagroda konkursowa powędruje do Ciebie niedługo :)
Mam w planach kolejne konkursy, może nawet i uda się zorganizować jakieś sponsorowane, więc mam nadzieję, że niedługo znowu będziecie mieli okazje się wykazać :)
Dziękuję jeszcze raz wszystkim, którzy wzięli udział :)
środa, 23 maja 2012
Pełnoziarnista tarta ze szparagami i ...
Próbowałam stworzyć swój idealny przepis na pełnoziarniste ciasto do tarty i tym razem mi się udało.To ciasto to strzał w dziesiątkę. Miękkie, ale lekko kruche. Nie ma irytującego posmaku, który miała moja poprzednia wytrawna tarta. Ta była idealna. A dźwięki, które towarzyszyły delektowaniu się nią mogłyby posłużyć jako ścieżka dźwiękowa do filmu dla dorosłych ;)
Polecam, naprawdę, bo jest to najlepsza tarta jaką w życiu jadłam, idealna pod każdym względem.
Na ciasto:
1 i 1/2 szklanki mąki pełnoziarnistej
3 łyżki otrębów (u mnie miks)
50g zimnego masła
1 żółtko
2 łyżki oliwy z oliwek lub dobrego oleju
3 łyżki serka homogenizowanego naturalnego lub gęstego jogurtu
50ml zimnej wody
pół łyżeczki soli
Siekamy wszystko razem w misce, lub (ja tak wolę) ucieramy łyżką. Następnie szybko zagniatamy ciasto, owijamy w folię spożywczą i chowamy na 30 minut do zamrażalnika lub na 1 godzinę do lodówki. Po tym czasie rozwałkowujemy lub po prostu wylepiamy formę do tarty. Jeśli takiej nie posiadamy to można użyć zwykłej tortownicy. Wkładamy do nagrzanego piekarnika (180 stopni) i pieczemy 15 minut. Odstawiamy do przestygnięcia.
Na farsz:
1/2 pęczka szparagów (chyba 10 sztuk)
kilka plasterków szynki parmeńskiej / szwarcwaldzkiej
młoda cebulka pokrojona w piórka
kilka plasterków sera typu feta (u mnie Favita)
100ml mleka
2 łyżki jogurtu
2 łyżki kwaśnej śmietany (u mnie 9%)
2 jajka
sól
pieprz
zioła prowansalskie i oregano
Szparagi zanurzamy na kilkanaście sekund we wrzątki. Osuszamy.
Na podpieczony spód wykładamy szynkę, cebulę, fetę i pokrojone szparagi. Mieszamy w miseczce mleko, jogurt, śmietanę, dwa jajka i przyprawy. Zalewamy naszą tartę i pieczemy aż się całkiem zetnie (około 30-35 minut). U mnie podana z pomidorkami koktajlowymi i posypana odrobiną startego parmezanu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












