Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kanapki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kanapki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 października 2021

HUMMUS IDEALNY

Nie wiem jakim cudem na moim blogu nie ma przepisu na hummus. Bowiem hummus praktycznie zawsze musi być w mojej lodówce. Używam go do wszystkiego - do tostów, kanapek, etapów, sałatek czy bowli.
Dlatego też podaję Wam mój sprawdzony przepis, który dodatkowo można modyfikować dodatkami. Można dodać na przykład świeżej kolendry (jest przepyszny!), wędzonej papryki w proszku, kuminu i kolendry w proszku, marynowanego jalapeño, suszonych pomidorów czy czegokolwiek na co przyjdzie Wam ochota.
HUMMUS

250 g suchej ciecierzycy
1 łyżka tahini
50 g oliwy
Sok z 1 cytryny
2 ząbki czosnku
100-150 ml zimnej wody
10 g soli
Szczypta sody

Ciecierzycę namaczamy na noc w 1 litrze wody. Następnego dnia przekładamy ciecierzycę do garnka, wlewamy 1,5 litra wody, wsypujemy sól i szczyptę sody. Gotujemy przez około 2,5 godziny. Odcedzamy i odstawiamy do wystudzenia.

Wszystkie składniki miksujemy blenderem. Jedynie wodę możemy dolewać stopniowo, aż do pożądanej konsystencji. Przechowujemy w lodówce, spokojnie koło tygodnia.

czwartek, 8 sierpnia 2013

Pasta z bobu i kurczaka.

Pasty z bobu odkryłam w zeszłym roku - podawałam Wam już przepis na pastę z bobu z suszonymi pomidorami. Teraz postanowiłam przygotować kolejną - tym razem łącząc bób z ugotowanym mięsem z piersi kurczaka. Jest pyszna i sycąca, a serwować ją można z dowolnymi dodatkami - ja podałam ją na wieloziarnistym pieczywie z: posiekanymi listkami szałwii, pomidorkami koktajlowymi i czarnymi oliwkami.
PASTA Z BOBU I KURCZAKA 
250 g mięsa z piersi kurczaka
200 g bobu (ugotowanego i obranego)
3 łyżki śmietany jogurtowej
4 łyżki jogurtu naturalnego
3 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka kremowego serka koziego (lub innego)
garść liści bazylii
4 ząbki czosnku
sól morska
pieprz


W garnuszku zagotowujemy wodę. Wrzucamy mięso z kurczaka, solimy i gotujemy około 30 minut. Do wody możemy wrzucić również dowolne przyprawy (pieprz w całości, ziele angielskie, jałowiec, liście laurowe) i warzywa, aby mięso miało więcej smaku. Można też ugotować mięso w rosole. Po ugotowaniu wyjmujemy z wody i odkładamy do wystudzenia.

W misce umieszczamy bób, porwane na kawałki mięso z kurczaka, dodajemy śmietanę, jogurt i oliwę z oliwek. Miksujemy wszystko na jak najbardziej gładką pastę blenderem (ja użyłam ręcznego). Jeśli mamy trudności z miksowaniem dodajemy jeszcze trochę jogurtu. Dodajemy serek kozi, posiekany czosnek, liście bazylii i przyprawy. Miksujemy ponownie. Pastę najlepiej odstawić, żeby się "przegryzła". Z podanego przepisu wyszły mi trzy nieduże słoiczki.

czwartek, 18 lipca 2013

Odchudzone hamburgery (z indyka).

Wszyscy już na pewno wiedzą o panującej modzie na hamburgery - kolejne przybytki serwujące hamburgery w wersji slow wyrastają jak grzyby po deszczu. Ja jednak uważam, że najlepsze zjemy we własnym domu, przygotowując je własnoręcznie "od podstaw". Bo  hamburgera najbardziej potrafi zepsuć kiepska bułka i niedobre mięso - a o to bardzo łatwo. A jeśli można zrobić sobie takiego hamburgera w wersji odchudzonej, to czemu by nie skorzystać? Pełnoziarnista bułka, mięso z indyka, świeże warzywa i lekki sos. A może hamburgery w wersji wege?
BURGERY Z INDYKA
przepis na 4 porcje
500 g mielonego mięsa z piersi indyka
1 jajko
2 łyżki lnu mielonego
2 łyżeczki ostrej musztardy
1 cebula
3 ząbki czosnku
łyżeczka słodkiej papryki
ew. przyprawa do mięsa mielonego lub indyka
sól morska
pieprz (świeżo mielony)


W misce mieszamy mięso z musztardą, posiekaną drobno cebulką, przeciśniętym przez praskę czosnkiem i przyprawami. Dodajemy jajko i mielony len. Masę wyrabiamy ręką i odstawiamy na 15 minut. Po tym czasie formujemy w dłoniach okrągłe kotlety. Grillujemy je na patelni z obu stron.

dodatki:
4 bułki hamburgerowe z tego przepisu
4 liście sałaty
1 cebula pokrojona w krążki
2 ogórki kiszone lub konserwowe
4 plasterki sera żółtego
2 łyżki kiełków rzodkiewki
4 plastry pomidora
2 łyżeczki musztardy
2 łyżeczki keczupu 

wtorek, 21 maja 2013

Grillowana kanapka z kurczakiem.

Gdy wracam głodna do domu to nie chcę spędzać godzin przy garach, tylko jak najszybciej coś zjeść. Podobno dla wielu osób to jedna z pokus. Bo korci wtedy biała bułka z szynką i serem. Gotowe pierogi w sklepie. Albo co gorsza - fast food. Nie warto wtedy ulegać, tylko zrobić sobie coś szybko. Dlatego mam dla Was propozycję na bardzo szybki lunch, do przygotowania dosłownie w piętnaście minut. Jednocześnie jest zdrowy, pyszny i zawiera wszystko, co powinien zawierać zbilansowany posiłek.
GRILLOWANA KANAPKA Z KURCZAKIEM
2 kromki chleba żytniego razowego
1 łyżeczka musztardy
1 filet z piersi kurczaka (ok. 150 g)
1 duża pieczarka
2 plastry czerwonej cebuli
2 liście sałaty
1/4 awokado
kiełki rzodkiewki
sól morska
pieprz


Filet z kurczaka bardzo mocno rozbijamy i kroimy na dwie części. Oprószamy solą i pieprzem (można również użyć dowolnej przyprawy do kurczaka). Mocno rozgrzewamy patelnię grillową. Układamy na niej kurczaka, plastry cebuli, pokrojone w grube plastry pieczarki i chleb. Wszystko grillujemy z obu stron. Chleb smarujemy musztardą, układamy sałatę, pokrojone w plasterki awokado, kurczaka, kiełki, cebulę i pieczarki.

poniedziałek, 5 listopada 2012

Bułeczki razowe.

W weekend często zdarza się, że skończy nam się pieczywo - zaglądamy do chlebaka, a tam pusto. Weekend, jak to weekend, zazwyczaj jest leniwy. Szczególnie odkąd zrobiło się zimno, żadna siła nas z domu nie wygoni do sklepu, jeśli trzeba iść po jedną rzecz. Wzdycham wtedy ciężko, nieco teatralnie, a w duchu się nawet troszkę cieszę - bo mogę upiec  jakieś domowe pieczywko. Tym razem chciałam wypróbować kupioną niedawno mąkę pszenną razową. Bułki wyszły pyszne, tak samo dobre, jak te pełnoziarniste do hamburgerów. Następnego dnia były na śniadanie - z masłem i miodem, do tego kawa. Dobrze jest zacząć tydzień w taki sposób :)

Chciałam się pochwalić dodatkowo, że jest to post na blogu numer 200! Piękna, okrągła liczba, szczególnie, że blog nie ma nawet roku. Będę starała utrzymać się tempo :)
BUŁECZKI RAZOWE
przepis na 4 duże bułki
3/4 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanka mąki pszennej razowej
1 szklanka ciepłej wody
2 łyżki otrębów
1 łyżeczka drożdży instant
1/2 łyżeczki soli

Wszystkie składniki wsypujemy do miski, wlewamy wodę i zagniatamy ciasto przez kilka minut. Miskę z wyrobionym ciastem przykrywamy szczelnie folią spożywczą i odstawiamy w ciepłe, nieprzewiewne miejsce na około półtorej godziny.
Po tym czasie dzielimy ciasto na 4 części, formujemy w rękach kulki i odkładamy je na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Przykrywamy blachę bawełnianą ściereczką i ponownie odstawiamy w ciepłe miejsce na pół godziny.
Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Bułeczki smarujemy mlekiem lub jajkiem. Posypujemy sezamem lub siemieniem lnianym. Pieczemy przez około 20 minut, na złoty kolor.

poniedziałek, 1 października 2012

Szybki lunch - kanapka z figami.

Kanapki wcale nie muszą być nudne, złe i niezdrowe. Można w nich wyczarować naprawdę ciekawe przekąski, pyszne lunche i smaczne śniadania. Tym razem moja propozycja na szybki lunch - bo co będzie szybsze od kanapki? Popularnego sandwicha? 
Proponuję kawałek (domowego najlepiej, oczywiście) pieczywa, cieniutko posmarować kremowym serkiem. Na to położyć duży liść dobrze umytej i wysuszonej sałaty (u mnie strzępiasta). Na to rwiemy na kawałeczki dwa plasterki szynki parmeńskiej. Na wierzch kładziemy naszą piękną figę, pokrojoną w cienkie plasterki.
Kanapka zrobiona z domowego pieczywa, które udało mi się niestety tylko w połowie, więc przepisu nie będzie. Powiem tylko, że jest to ciabatta z mąki pszennej razowej (typ 2000) z dodatkiem przyprawy Kamis do chleba włoskiego z czarnuszką i suszonymi pomidorami. Niestety większość pieczywa nie wyrosła (bądź wtórnie opadła, możliwe, że leżało za długo, bo w moim piekarniku trzeba piec na tury), oprócz jednego chlebka, którego kawałek widzicie na zdjęciu. Jeśli chcecie zrobić ciabattę z białej mąki to polecam, z białej nie miałam żadnych problemów.
Gdy oglądałam te wszystkie piękne figi na zdjęciach, nie mogłam oprzeć się pokusie. Świeżej figi jeszcze nigdy w życiu nie jadłam i nadszedł czas najwyższy na to doznanie. Pierwsza figa mnie rozczarowała. Była nieco zbyt miękka, a zjadłam ją w dodatku tak po prosu. Samą. Jak jabłko. I doszłam do wniosku, że to strasznie przereklamowany owoc . Mdły i straszliwie słodki. Jednak nie dałam się. Stwierdziłam, że fidze należy się druga szansa - najlepiej w jakimś słonym zestawieniu. I faktycznie, moi drodzy, w takich zestawieniach figa daje radę :) 

wtorek, 18 września 2012

Dietetyczne, domowe hamburgery. Bez mięsa.

Kochamy domowe fast foody. Pieczone frytki, zdrowszą wersję pizzy czy hamburgerów. I dzisiaj skupimy się na tych ostatnich. Problem mamy obecnie taki, że ze względów zdrowotnych Facet nie może jeść mięsa. Dla mnie to nie problem, mięso jem bardzo rzadko, jednak teraz wyjątkowo staram się urozmaicać jego menu i kombinować tak, żeby nie jęczał za mocno za mięsem. Dla mięsnych smakoszy na pewno nie będą to najlepsze hamburgery na świecie. Jednak moim zdaniem są godnymi zastępnikami, a Ci, którzy mięsa nie jedzą, powinni w nich zasmakować. Aby smak burgerów był bardziej zbliżony do tych mięsnych, dodałam przyprawę do hamburgerów, którą dostałam jako upominek za udział w konkursie grillowym Kamisa. Jest to tylko kompozycja przypraw, nie zawiera żadnych chemicznych dodatków.

Burgery z ciecierzycy (na 4 kotlety):
2 szkl ugotowanej ciecierzycy
2 jajka
1 duża cebula
3 łyżki otrębów
1 łyżeczka mąki kukurydzianej
1 łyżeczka ostrej musztardy
1 opakowanie przyprawy do hamburgerów
pieprz mielony

Posiekaną w paski cebulę gotujemy na parze lub dusimy w 1/2 szkl wody (aż odparuje). Ciecierzycę mieszamy w misce ze wszystkimi dodatkami, po czym blenderem miksujemy na w miarę gładką masę - ja celowo zmiksowałam dosyć niedokładnie, ale można miksować tak, aby nie zostały żadne grudki. Rękami formujemy duże, płaskie kotleciki i smażymy na odrobinie tłuszczu z obu stron.

Przygotowane przeze mnie hamburgery były najbardziej domowe, jak się tylko dało - udało mi się zrobić w końcu pyszne bułki, idealne do hamburgerów - przepis pojawił się na blogu już w zeszłym tygodniu i znajdziecie go tutaj. Polecam je gorąco - są bardzo łatwe w wykonaniu (skoro nawet mi się udało), są pełnoziarniste, więc o niebo zdrowsze. No i nie są to pełne chemii, nadmuchane buły.
W ramach dodatków wystąpiły: sałata, cebula, pomidor, domowe ogórki kiszone, ser tostowy light, musztarda i keczup.
Przepis dodaję do akcji Kuchnia 24/7. Hamburger jest świetny na zdrowy obiad.

niedziela, 16 września 2012

Pokaż śniadanie: caprese i mini kanapeczki.

Wczoraj nareszcie należycie celebrowaliśmy moje 25 urodziny. W związku z tym dzisiaj ani siły, ani chęci na przygotowywanie śniadania - po prostu dojedliśmy resztki z wczorajszego wieczoru.  
Kanapeczki z ciemnego chlebka z serkiem borowikowym z czosnkiem, ogórkiem i wędzonym łososiem. Do tego sałatka caprese, czyli pomidor i mozzarella. Takie pyszności nie mogą się marnować :)

czwartek, 13 września 2012

Pełnoziarniste bułki do hamburgerów (i nie tylko!).

Wyznaję zasadę, że domowe hamburgery są najlepsze. I jeśli już jadam hamburgery, to tylko takie. Zazwyczaj jednak kupowałam bułki w sklepach - tak, te sztuczne, nadmuchane buły. Po pierwsze zwiększały kaloryczność moich hamburgerów, a po drugie były przez to mniej zdrowe. Od wypieków pieczywa zazwyczaj trzymam się z daleka - drożdże mnie nie lubią i zazwyczaj zamiast mięciutkich,  pysznych bułeczek, wychodzą mi plaskacze, którymi można by kogoś zabić.
Te bułeczki powstały właśnie z myślą o hamburgerach (przepis w przyszłym tygodniu), ale są idealne jako bułki śniadaniowe - bułki, które pozostały po zrobieniu hamburgerów, zostały zjedzone z twarożkiem na śniadanie. Przepis jest idealny - bułki przypominają te sklepowe, a wykonanie łatwiejsze by chyba być nie mogło. Myślę, że sekret tkwi w mące. Kiedyś robiłam takie ze zwykłej mąki pszennej pełnoziarnistej i były dalekie od ideału. Tym razem użyłam mąki pełnoziarnistej chlebowej (Lubella), która składa się z pszennej, orkiszowej i żytniej.
Przepis (na 8 bułek):
500g mąki pełnoziarnistej chlebowej
1 opakowanie drożdży instant (7g)
50g miękkiego masła
300ml mleka
1 łyżka miodu
2 płaskie łyżki cukru
1,5 łyżeczki soli
sezam lub siemię lniane
dodatkowe mleko do posmarowania

Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy drożdże, cukier i sól - mieszamy. Mleko delikatnie podgrzewamy w garnuszku (ma być lekko ciepłe), po czym zdejmujemy je z gazu i rozpuszczamy w nim miód. Wlewamy mleko do miski z mąką, dodajemy masło i zagniatamy ciasto (przez kilka minut). Wkładamy je do miski, przykrywamy czystą ściereczką bawełnianą i odstawiamy na 2 godziny w ciepłym miejscu. Po godzinie wyjmujemy ciasto, "rozpłaszczamy" rękami, składamy i chowamy ponownie do miski na kolejną godzinę.
Po tym czasie z ciasta formujemy bułeczki i układamy je na blaszce wyłożonej papierem. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na kolejną godzinę. 
Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Bułeczki smarujemy delikatnie mlekiem i posypujemy sezamem lub siemieniem lnianym. Pieczemy przez ok. 20 minut na złoty kolor.

Pokaż śniadanie: domowe bułeczki z twarożkiem.

W końcu udało mi się upiec idealne bułeczki! Więcej o tym już dzisiaj wieczorem, teraz tylko wklejam na szybko śniadanie i uciekam. 
Domowe bułeczki z twarożkiem - szybkie, proste, a jednocześnie idealne i ulubione śniadanie od wielu lat. 100g białego sera (chudy lub półtłusty), 1 łyżka śmietany, 1 łyżka jogurtu naturalnego lub kefiru, posiekany szczypiorek i pokrojone w ćwiartki rzodkiewki. Na własnoręcznie upieczonych, pełnoziarnistych bułeczkach - niebo w gębie :)

czwartek, 26 lipca 2012

Pokaż śniadanie: jajka na miękko.

Dzisiejsze śniadanie jest proste i szybkie. Nie wymaga przepisów (ja zawsze wrzucam jajka do wrzącej wody i gotuję 4,5-5 minut), nie wymaga polecania i zachęcania. Uwielbiam jajka na miękko. Uwielbiam płynne żółtka. A jak oglądam Masterchefa to aż wzdycham z zachwytu, gdy Gordon przebija się nożem przez pięknie ścięte białka, spod których tryska żółta, płynna cudowność. Sadzone, w koszulkach, na miękko. Uwielbiam je wszystkie :)
Do jajeczek kanapki. Z żytniego chlebka z ziarnami, z chudą szynką, serem żółtym o obniżonej zawartości tłuszczu, awokado i żółtym pomidorem. Do tego paski papryki. Pysznie.

sobota, 7 lipca 2012

Pasta z bobu z suszonymi pomidorami.

Pasta z bobu chodziła za mną jeszcze przed sezonem, Bób uwielbiam, mogłabym się nim objadać codziennie. Nie wiem czemu do tej pory zawsze jadłam go w czystej formie. Dopiero w tym roku zaczęłam eksperymentować - były placuszki z bobu, teraz proponuję chrupiące bagietki z pyszną pastą z bobu.

Bagietki piekłam sama i nie do końca mi się udały. Nie mam szczęścia do pieczywa. Wyszło mi coś w stylu wielkiej bagietki, ale płaskiej... W smaku zjadliwe, ale nie do końca wizualnie to, co chciałam. Można kupić gotową bagietkę i pokroić ją jak na bruschette. Można upiec je według swojego, sprawdzonego przepisu.
Ja robiłam z tego, ale ciasto wyszło klejące się (dodałam jeszcze 3/4szklanki otrębów i z pół szklanki mąki).
Pasta natomiast wyszła fantastyczna. Kremowa, delikatna, z czosnkowym posmakiem, przełamana suszonymi pomidorami.
Przepis dla 2 osób:
650g bobu
2 łyżki jogurtu naturalnego
1 płaska łyżka majonezu light
3 plastry szynki parmeńskiej
6 suszonych pomidorów
2 ząbki czosnku
2 łyżki mleka
świeżo mielony pieprz
bułka na przykład typu bagietka
kiełki rzodkiewki
ćwiartki pomidora do dekoracji

Bób gotujemy w osolonej wodzie, rozgotowujemy go lekko (około 10-12 minut). Obieramy go z łupinek.
Do miski wrzucamy obrany bób, pokrojone w kostkę suszone pomidory i szynkę parmeńską. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek. Dodajemy jogurt, mleko, majonez i dużo świeżo zmielonego pieprzu. Całość miksujemy blenderem.
Przekrojoną bagietkę wstawiamy do nagrzanego do 200 stopni piekarnika na 5 minut. Wyjmujemy, smarujemy pastą i wkładamy z powrotem do piekarnika na 10 minut. Dekorujemy kiełkami i ćwiartkami pomidora, posypujemy pieprzem.

niedziela, 27 maja 2012

Grzanki z jajecznicą i pomidorami.

Mój Mężczyzna robi najpyszniejsze grzanki na świecie! Zaskoczył mnie tak tydzień temu, niemalże mnie nimi budząc, a śniadaniu towarzyszyły nieprzerwane ochy i achy z mojej strony. W tym tygodniu pięknie uśmiechnęłam się do niego po kolejne takie, niedzielne śniadanie. Po wczorajszych weselnych trudach na nic nie miałam ochoty tak bardzo, jak na jego pyszne grzanki :)

W tym miejscu chciałam także zareklamować lubliniakom mój ulubiony chleb. Najpyszniejszy, zdrowy i naturalny. Kupujemy go bardzo regularnie w sklepie Piramida Smaku, który niedawno przeniósł się na ulicę Peowiaków. Chleb żytni zaparzany, na naturalnym zakwasie. Poza tym, który jest moim ulubionym mają bardzo dużo różnych, fantastycznych chlebków.

Dotarł też do mnie mój nowy, wymarzony sprzęt fotograficzny, więc mam nadzieję, że różnica w zdjęciach będzie odczuwalna. Ale ogrom nauki jeszcze przede mną :)
Dla 2 osób:
7 kromek chleba (może być nawet kilkudniowy)
4 jajka
2 pomidory
2 ząbki czosnku (dla tych, którzy nie są czosnkofilami wystarczy 1 ząbek)
pół  niedużej cebulki
dwa plasterki szynki
kilka listków bazylii
odrobina octu winnego
kilka kropel oliwy z oliwek
przyprawa Kamis do grzanek złocistych

Pomidory należy sparzyć wrzątkiem i obrać ze skórki. Siekamy je drobno. Następnie dodajemy rozgnieciony czosnek i poszatkowaną cebulkę i listki bazylii. Przyprawiamy solą morską i pieprzem. Na suchej patelni kładziemy kromki chleba. Gdy podpieką się z jednej strony, smarujemy tę stronę masełkiem (odrobinę), posypujemy przyprawą do grzanek złocistych Kamis i kładziemy drugą stroną do dołu. Jednocześnie musimy na drugiej patelni podsmażyć pokrojoną w kostkę szynkę i robimy jajecznicę tak, jak lubimy.
Grzanki zdejmujemy z patelni, rozkładamy na nich jajecznicę, następnie salsę z pomidorów i posypujemy szczypiorkiem.

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Kanapki - zdrowo, kolorowo i na szybko.

A może by tak coś szybkiego ale pysznego na śniadanko? Coś bardzo zdrowego i sycącego. Coś cieszącego oko w paskudną pogodę.
Za oknem szaro, ponuro i mokro. Ale na talerzu jakże kolorowo i wesoło. Niby to tylko kanapka, ale :)

Chlebek z tego przepisu, łosoś wędzony na ciepło (najpyszniejszy), rzeżucha i jajko idealnie ugotowane. Kiedyś miałam problem z ugotowaniem takiego jajka. Zawsze wychodziło albo całkiem na miękko albo na twardo. Mój sposób to włożyć jajka do wrzątku i z minutnikiem gotować  6 minut po czym od razu zalać zimną wodą (duże jajka).

sobota, 10 marca 2012

Jajka w grzance czyli Jednooki Joe.

Śniadania weekendowe to dla mnie jajka - przynajmniej w jeden z tych dwóch leniwych dni.
Jest to jeden z tych przepisów, które znalazłam dzięki Festiwalowi Śniadaniowemu. Strasznie spodobał mi się zarówno wygląda jak i nazwa - Jednooki Joe.
Dawno nie jadłam takiego zwykłego, klasycznego chleba pszennego, a stwierdziłam, że taki będzie tu najlepiej smakować. I faktycznie (niestety!) był przepyszny :)
A dziurki zrobiłam w kształcie serduszek, chociaż nawet tego nie widać.
Przepis jest najprostszy z możliwych. W kromkach chleba wycinamy dowolne otwory na jajo. Smarujemy masłem z obu stron i smażymy na patelni. Gdy pierwsza strona się zarumieni obracamy kromkę, wbijamy jajko, posypujemy solą i pieprzem. Trzymamy na malutkim ogniu pod przykryciem, do ścięcia się jajka. Posypujemy szczypiorkiem, a ja dodatkowo kiełkami rzodkiewki. Czy mówiłam już, że uwielbiam kiełki? :D Smacznego!