Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vegan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vegan. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 kwietnia 2020

Wegański orzechowy budyń jaglany.

Dzisiaj mam przepis dla tych, którzy uwielbiają słodkie śniadania. Nie da się ukryć, że owocowe, kolorowe śniadania pozytywnie nastrajają na dalszą część dnia. Co więcej - nie trzeba być fanem kaszy jaglanej żeby  sprzyjemnością spałaszować ten budyń, który  może być pożywnym śniadaniem lub pysznym, zdrowym deserem.
ORZECHOWY BUDYŃ JAGLANY
50 g kaszy jaglanej (130 g ugotowanej)
200 ml "mleka" roślinnego (lub zwykłego)
1,5 łyżka erytrolu
1 łyżeczka masła orzechowego
Ekstrakt waniliowy


Kaszę gotujemy w wodzie w stosunku 1:2. ja zazwyczaj gotuje sobie więcej i trzymam w lodówce w pudełku, żebym nie musiała gotować na szybko.
Gotujemy kaszę w mleku (ja użyłam ryżowego) z erytrolem (lub cukrem czy innym słodzidłem), ekstraktem waniliowym i masłem orzechowym przez około 10 minut na małym ogniu. Mieszamy co jakiś czas, uważamy by nie wykipiało. Dokładnie blendujemy. Przekładamy do miseczki. Dodajemy ulubione owoce i bakalie. U mnie: prażone płatki kokosowe, orzechy włoskie, pół banana, pół kiwi i odrobina pestek granata.

czwartek, 8 sierpnia 2019

Dżem morelowy (niskosłodzony).

Zazwyczaj unikam sklepowych dżemów, bo wiadomo - tona cukru, a że ja jestem zbyt leniwa, lub po prostu mam zbyt mało czasu żeby w lecie zadbać o własne przetwory to zazwyczaj w środku zimy żałuję strasznie bo znacie na pewno takie uczucie, gdy za oknem szarość i plucha, a może może mróz i śnieg. Zło i niedobro. A wy wtedy wyciągacie jakieś pyszne pieczywko, a z domowej spiżarki - słoiczek dżemu własnej roboty, w którym macie zamknięte smaki lata. Jest coś lepszego? W tym roku coś tam mi się w końcu udaje zrobić. Przepis jest banalny. Dodam tylko od siebie, że im bardziej słodkie owoce upolujecie - tym mniej cukru można dodać i dżem będzie bardziej "fit".
Taki dżemik świetnie się sprawdzi jako dodatek do owsianek (zajrzyj do tagu owsiankowo) lub do pankejków (tag placki i placuszki).
DŻEM MORELOWY (NISKOSŁODZONY)
2 kg słodkich moreli
6 łyżek cukru trzcinowego
1/3 łyżeczki cynamonu
szczypta kardamonu

Morele myjemy (ja zostawiam owoce i warzywa w wodzie w wodzie z octem i sodą oczyszczoną na jakiś kwadrans), kroimy na połówki i wyciągamy pestki. Wrzucamy do garnka (najlepiej taki z grubym dnem), wsypujemy cukier. Trzymamy na średnim ogniu przez piętnaście minut często mieszając drewnianą łyżką. Po tym czasie dodajemy przyprawy i gaz zmniejszamy na minimalny. Mieszamy co jakiś czas. W sumie smażymy do pożądanej konsystencji - około 3-4 godziny. Przekładamy do wyparzonych słoików i albo odwracamy je od razu do góry nogami, albo dodatkowo pasteryzujemy (gotujemy w wodzie lub pieczemy w piekarniku). 

środa, 24 lipca 2019

Letnia sałatka - tabbouleh (tabule).

Sałatki zą zdrowe i każdy, kto jest na diecie powinien je jeść - oto jedno z największych dietetycznych objawień, powtarzanych praktycznie przez wszystkich. Ja zawsze miałam z sałatkami problem. Po pierwsze bardzo ciężko jest mi się nimi najeść - po wciągnięciu wielkiego talerza sałatki nadal mam ochotę na steka albo michę makaronu. Po drugie - sałatki są dla mnie nawet całkiem fajnym daniem - ale tylko w lecie, gdy termometr zazwyczaj wskazuje ponad trzydzieści kresek i mam ochotę na lekkie przekąski, najlepiej w małych porcjach. 

Z powodu powyższych - sałatki może i nie są moim ulubionym daniem, ale mam na nie już swoje sposoby. Do takiej sałatki najlepiej dodać kaszę lub makaron. Wtedy staje się ona dla mnie pełnoprawnym daniem, mój mózg daje się oszukać i pomimo przemycenia dużej porcji warzyw i, co za tym idzie, witamin - jest całkiem zadowolony i najedzony. 

Dzisiaj mam dla Was przepis na sałatkę idealną na upalne lato. Jest fantastycznym dodatkiem do dań z grilla - a kto nie korzysta w ten sposób z uroków wakacji/
Często widuję przepis na tabbouleh z kuskusem (a wiecie już, że kuskus to nie kasza tylko makaron? bo każdy to zawsze mówi po magicznym słowie "kuskus"). Ja za nim szczególnie nie przepadam, bo ani nie porusza za bardzo moich kubków smakowych, ani też nie niesie za sobą jakiś szczególnych wartości odżywczych - dlatego proponuję wersję zdrowszą z komosą ryżową i kaszą bulgur.
SAŁATKA TABBOULEH
50 g komosy ryżowej
100 g kaszy bulgur
2 pomidory malinowe
4 ogórki gruntowe
1 czerwona papryka
1 czerwona cebula
mały pęczek natki pietruszki
mały pęczek mięty
mały pęczek kolendry
sok z 1/2 cytryny
łyżka oliwy z oliwek lub ulubionego oleju
sól
świeżo mielony pieprz

Kaszę i komosę gotujemy według instrukcji na opakowaniu, w lekko osolonej wodzie. Odstawiamy do przestudzenia. Warzywa kroimy w drobną kostkę. Zioła siekamy. Wszystko mieszamy razem, doprawiamy solą, pieprzem i sokiem z cytryny do smaku.

środa, 3 grudnia 2014

Flaczki z boczniaków.

Wiosną i latem gotuję mało zup. Sytuacja ta jednak diametralnie zmienia się, gdy nadchodzi jesień i temperatury znacznie spadają. Bo co rozgrzeje nas lepiej niż miska pysznej, gorącej zupy? Jako, że uwielbiam wszystkie grzyby to często goszczą w mojej kuchni. Mimo, że kilka lat temu nauczyłam się jeść "prawdziwe" flaki, to gdy zobaczyłam przepis na Jadłonomii to wiedziałam, że muszę koniecznie przygotować ich oszukaną, grzybową wersję. Smak może nie i nie jest taki sam, jak przypadku oryginalnych flaków, jednak muszę przyznać, że jest to ciekawa i smaczna zupa.
FLACZKI Z BOCZNIAKÓW
1 opakowanie boczniaków (500 g)
2 marchewki
1 korzeń pietruszki
1 łyżka masła (lub oleju)
1 mała cebula
2 ząbki czosnku
2 liście laurowe
4 ziela angielskie
szczypta ziaren kolendry młotkowanej
1/2 łyżeczki pieprzu w ziarnach
1/2 łyżeczki majeranku
1/3 łyżeczki papryki mielonej
szczypta cynamonu
sól morska
pieprz mielony
woda (około 1,5 litra)


Boczniaki oczyszczamy i kroimy w paski. W garnku rozgrzewamy masło (lub olej w wersji wegańskiej). Wrzucamy boczniaki, czosnek i posiekaną w drobną kostkę cebulę. Podsmażamy, często mieszając. Dodajemy jedną marchewkę i pietruszkę, obrane, pokrojone w kilkucentymetrowe kawałki. Dodajemy liście laurowe, ziele angielskie, kolendrę, paprykę i pieprz. Podsmażamy jeszcze chwilę, po czym zalewamy wodą. Drugą marchewkę obieramy i kroimy w półplasterki, wrzucamy do garnka i doprawiamy solą. Całość gotujemy przez około pół godziny, na 10 minut przed końcem dodajemy majeranek, cynamon. Wyciągamy marchewkę i pietruszkę w dużych kawałkach oraz czosnek. Do smaku doprawiamy solą i pieprzem.

piątek, 21 listopada 2014

Chińszczyzna wege z Newellą.

Ostatnio sporo w mojej kuchni potraw w stylu azjatyckim. Pewnie dlatego, że zima zbliża się dużymi krokami, dni są krótkie i zimne, a azjatyckie przyprawy świetnie rozgrzewają organizm. Zazwyczaj przygotowuję chińszczyznę z kurczakiem, jednak tym razem postanowiłam wykorzystać testowaną przeze mnie Newellę. Ostatnio pokazywałam Wam pomysł na słodki koktajl proteinowy z jej wykorzystaniem, a dzisiaj mam przepis na Newellę w słonym, obiadowym wydaniu. 
CHIŃSZCZYZNA Z NEWELLĄ
przepis na 1 porcję
50 g makaronu soba
100 g Newelli
150 g mieszanki chińskiej
łyżka oleju sezamowego
1,5 cm imbiru
sok z 1/2 limonki
szczypta cynamonu
odrobina czarnego sezamu
kolendra
pieprz 
sól 

marynata do Newelli:
2 łyżki sosu sojowego
1 łyżka oleju sezamowego
2 cm świeżego imbiru
pieprz


Newellę możemy zamarynować nawet dzień wcześniej - dzięki temu będzie miała więcej smaku. Kroimy ją w kostkę, mieszamy z sosem sojowym, olejem sezamowym, pieprzem i posiekanym imbirem (możemy ewentualnie użyć sproszkowanego). Zawijamy lub zamykamy w pudełku na żywność i trzymamy w lodówce. 

Makaron gotujemy al dente w osolonej wodzie. Odcedzamy. Na patelni (najlepiej w woku) ropzgrzewamy olej sezamowy. Wrzucamy warzywa, doprawiamy solą, pieprzem, wrzucamy szczyptę cynamonu, dodajemy posiekany imbir, posiekane liście kolendry. Smażymy mieszając przez 3-4 minuty. Dodajemy zamarynowaną Newellę, sok z limonki i smażymy przez chwilę. Dodajemy ugotowany makaron i smażymy wszystko 2 minuty. Po przełożeniu na talerz posypujemy czarnym sezamem i listkami kolendry.

piątek, 3 października 2014

Pyszny i zdrowy koktajl owocowy.

Od pewnego czasu uwielbiam koktajle. Szybkie i łatwe w przygotowaniu. Ze składników, które akurat mamy w domu lub które rzucą nam się w oczy podczas zakupów. Osobiście uwielbiam te z banenm - są wystarczająco słodkie same w sobie i nie trzeba dodawać żadnych słodzideł. Obowiązkowo dodaję siemię lniane lub chia.
SMOOTHIE OWOCOWY
przepis na 2 porcje
1 nieduży banan
1 kiwi
1 duża śliwka
1 mała brzoskwinia
2 łyżeczki siemienia lnianego
1,5 szklanki wody mineralnej


Wszystkie składniki kroimy na mniejsze kawałki, zalewamy wodą, dodajemy siemię lniane i długo miksujemy w blenderze. Można również dodać kilka kostek lodu.

wtorek, 24 czerwca 2014

Koktajl ze szpinakiem i truskawkami.

Trwa najlepszy sezon na koktajle. Dużo,  świeżych, sezonowych warzyw i owoców - z tego warto korzystać.  Oprócz pysznych sałatek, również w zdrowych koktajlach. Dzisiaj mam dla Was przepis na smoothie posiadający same zalety. Jest zdrowy, przepyszny, łatwy i szybki w przygotowaniu.
KOKTAJL ZE SZPINAKIEM I TRUSKAWKAMI
przepis na 3 porcje
duża garść szpinaku
350 g truskawek
1 średni banan
1 łyżka syropu z agawy lub miodu
1 łyżeczka chia lub siemienia lnianego
3 szklanki wody mineralnej niegazowanej

W blenderze umieszczamy szpinak, pokrojone truskawki i banana. Dodajemy syrop, namoczone wcześniej nasiona chia (lub siemię lniane), zalewamy wszystko wodą i miksujemy. Zamiast chia czy siemienia lnianego świetnie sprawdzi się tu również spirulina. 

poniedziałek, 10 marca 2014

Bananowo-kokosowe rollsy (vegan/gluten-free).

Uwielbiam olej kokosowy bo świetnie zastępuje masło w przepisach. Najlepiej oczywiście nadaje się do słodkich wypieków, bo nadaje im cudowny, kokosowy aromat. Po tym właśnie najłatwiej rozpoznać dobry, nierafinowany olej kokosowy (bo tylko taki kupujemy) - po aromacie. Przepis powstał w ramach współpracy ze sklepem Biozdrowie24 - wykorzystałam olej kokosowy dostępny w tym właśnie sklepie. Ze sklepem Biozdrowie mamy specjalnie dla Was jednorazową zniżkę na zakupy na hasło feedmebetter (8%).

Przygotowałam dla Was mój pierwszy wegański i bezglutenowy wypiek, inspirowany "cinnabon rolls". Pyszne, bananowo-kokosowe drożdżówki z odrobiną cynamonu. Najlepsze oczywiście prosto z piekarnika!
BANANOWO-KOKOSOWE ROLLSY
Ciasto:
4,5 szklanki mąki bezglutenowej (miks)
2 szklanki mleka roślinnego (u mnie migdałowe)
1 opakowanie drożdży instant
1 łyżeczka czubata mielonego siemienia lnianego
1 łyżeczka syropu z agawy
1/2 szklanki oleju kokosowego (zimnego)
1/3 szklanki ksylitolu lub cukru trzcinowego nierafinowanego
1/2 łyżeczki soli

Wypełnienie:
2 duże banany
1/4 szklanki oleju kokosowego
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 łyżeczka rumu lub likieru kokosowego

Dodatkowo:
1/4 szklanki posiekanych orzechów
3/4 - 1 łyżeczka cynamonu
odrobina wiórków kokosowych

Do ciepłego mleka dodajemy łyżeczkę syropu z agawy, drożdże i wszystko dokładnie mieszamy. Odstawiamy na 10 minut. W misce mieszamy mąkę, siemię lniane, ksylitol (lub cukier). Dodajemy posiekany na kawałki zimny olej, całość rozcieramy w palcach (krótko, jak w przypadku ciasta kruchego). Wlewamy mleko z drożdżami i mieszamy (ciasto będzie trochę klejące). Odstawiamy na chwilę i przygotowujemy wypełnienie. 
Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy pokrojone w plasterki banany. Smażymy je, aż będą miękkie. Dodajemy ekstrakt waniliowy  wybrany alkohol. Rozgniatamy drewnianą łyżką. Przekładamy je na oprószony mąką blat, posypujemy mąką i rozwałkujemy na prostokąt o grubości około 0,5 - 1 cm. Wykładamy wypełnienie i rozsmarowujemy na rozwałkowanym cieście. Posypujemy cynamonem i posiekanymi orzechami (ja wybrałam brazylijskie). Zwijamy dłuższy bok i kroimy nasz wałek na około 14 kawałków. Naczynie żaroodporne smarujemy olejem kokosowym i dosyć ciasno układamy pokrojone ciasto, które posypujemy wiórkami kokosowymi.
Stawiamy formę na piekarniku i rozgrzewamy go do 200 stopni. Formę przykrywamy czystą ściereczką bawełnianą i odstawiamy tak na pół godziny do wyrośnięcia. Po tym czasie wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 20-25 minut, do zarumienienia. Najlepsze są na ciepło!

czwartek, 20 lutego 2014

Ekspresowe musli z patelni.

Nie zawsze mam w kuchni słoik pełny pysznej granoli. Ostatnio niestety słoik stał pusty, a mnie naszła ochota na proste śniadanie - musli na mleku. Jest na to na szczęście rada - ekspresowe musli z patelni! 

Sekrety są tu dwa - ciągle mieszać, aby się nie przypaliło (co czasem się zdarza, gdy zajmiemy się czymś innym), a kolejny - zostawienie go na patelni po uprażeniu na kilku minut, aby nabrało cudownej chrupkości. 

Dodatki oczywiście możemy dobrać wedle uznania - migdały zamienić na orzechy, a żurawinę na morele - na to, na co mamy akurat ochotę.
MUSLI Z PATELNI
przepis na 2 porcje
6 łyżek płatków orkiszowych (lub owsianych)
1 łyżka płatków migdałów
1 łyżka pestek słonecznika
2 łyki suszonej żurawiny (lub innych owoców)
1 płaska łyżeczka oleju kokosowego
1/2 łyżeczki miodu lub syropu z agawy


Na suchej patelni prażymy płatki (u mnie najczęściej są to owsiane lub orkiszowe) - na średnim ogniu często mieszając. Po około trzech minutach zmniejszamy trochę gaz i dodajemy płatki migdałów i pestki słonecznika. Po kolejnych 2-3 minutach dodajemy posiekaną żurawinę, olej kokosowy i miód lub syrop z agawy. Dokładnie wszystko mieszamy i prażymy jeszcze przez około 2 minuty. Po tym czasie, wyłączamy patelni i zostawiamy na niej nasze musli na kilka minut - wtedy stanie się chrupkie.

piątek, 6 grudnia 2013

Koktajl czekoladowy z chili.

Kolejny koktajl na zimno, który jednak rozgrzewa. Prosty, a jednak długo się go bałam - bo jak to tak czekolada z chili? Okazało się, że sekret tkwi w odpowiednich proporcjach. Na początku chili ma być zupełnie niewyczuwalne, w drugiej chwili zostawiając jednak po sobie przyjemne ciepło. 
KOKTAJL CZEKOLADOWY Z CHILI
przepis na 2 porcje
1 duży banan
25 g gorzkiej czekolady
2 szklanki mleka
szczypta chili


Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. W blenderze umieszczamy mleko, pokrojonego na plasterki banana, rozpuszczoną czekoladę i sproszkowane chili (na czubku noża). Nie radzę dodawać więcej chili, bo pikantny smak uwalnia się powoli.

środa, 27 listopada 2013

Dietetyczny krem kokosowy.

Dietetyczne kremy to spore pole do popisu - kiedyś prezentowałam Wam przepis na dietetyczną nutellę, a tym razem postanowiłam przygotować krem kokosowy. Fasola nie jest w nim wyczuwalna, krem jest mocno kokosowy, cudownie kremowy i słodki dzięki suszonej żurawinie. Świetnie sprawdzi się nie tylko do chleba, ale również do placków, owsianki czy babeczek.
KREM KOKOSOWY Z FASOLI
200 g białej, średniej fasoli
1 puszka mleka kokosowego
3 łyżeczki syropu z agawy lub miodu
1/2 szklanki mleka
70 g żurawiny suszonej
3 łyżki wiórków kokosowych
łyżeczka ekstraktu waniliowego


Fasolę namaczamy przez noc w wodzie. Następnie gotujemy do miękkości w mleku kokosowym, pod przykryciem. Odstawiamy na pół godziny do przestygnięcia. Dodajemy miód, ekstrakt waniliowy i mleko. Całość miksujemy blenderem na pastę - ważne, aby zrobić to jak najdokładniej, aby otrzymać gładką pastę (można dolać trochę więcej mleka jeśli masa jest za gęsta). Dodajemy wiórki kokosowe, posiekaną żurawinę, mieszamy dokładnie i przekładamy do słoika (mi wyszły dwa słoiki takie, jak na zdjęciu), schładzamy i przechowujemy w lodówce.

piątek, 18 października 2013

Śliwkowy, rozgrzewający i zdrowy smoothie!

Ten pyszny koktajl miałam przyjemność pić w Get Green na Ursynowie przy okazji zakupów z Kooperatywy. Koktajle owocowe kojarzyły mi się do tej pory głównie z upałami, środkiem lata i potrzebą pysznego, zdrowego orzeźwienia. Jednak smoothie, który tam wypiłam - wyprowadził mnie z błędu. Cudowny, rozgrzewający dzięki odpowiednim przyprawom. Już po pierwszym łyku wiedziałam, że muszę go odtworzyć w domu i podzielić się z Wami przepisem.
ŚLIWKOWE ROZGRZANIE
przepis na 2 porcje
2 szklanki wypestkowanych śliwek (upchnięte)
duża garść liści szpinaku
1 szklanka soku jabłkowego
1/3 płaskiej łyżeczki cynamonu
1/4 płaskiej łyżeczki kardamonu
1/4 płaskiej łyżeczki imbiru


W blenderze umieszamy kolejno: umyte dokładnie liście szpinaku, śliwki, wsypujemy przyprawy i zalewamy sokiem. Miksujemy - długo i dokładnie, aby rozdrobnić szpinak i skórki śliwek. Przypraw możemy dać więcej - jeśli je bardzo lubimy. Po zmiksowaniu warto spróbować czy doprawienie i gęstość nam odpowiadają. Jeśli uważamy, że koktajl jest za gęsty - dolewamy trochę wody i miksujemy ponownie.

piątek, 11 października 2013

Dietetyczne ciastka owsiane bez mąki.

Ciasteczka, które ratują życie. Wtedy, gdy masz tak ogromną chęć na coś słodkiego, że jesteś o krok od rzucenia się na tabliczkę czekolady (oczywiście całą). Wtedy, gdy w portfelu pustki i nie możesz zjeść nic na mieście. Gdy masz ochotę na małą słodycz jako towarzystwo do popołudniowej kawy. Ciasteczka są ekspresowe, najłatwiejsze na świecie, a do tego pyszne i zdrowe! 
DIETETYCZNE CIASTKA OWSIANE
przepis na 14 ciastek (1 szt ok. 60 kcal)
1 szklanka płatków owsianych
2 bardzo dojrzałe banany
1 łyżka masła lub oleju kokosowego (20 g)
2 łyżki pestek dyni (lub słonecznika)

Banany rozgniatamy widelcem lub miksujemy blenderem. Dodajemy miękkie masło, płatki owsiane i pestki dyni. Wszystko dokładnie mieszamy i odstawiamy na około 10-15 minut. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Bierzemy po łyżce masy, formujemy kulką, którą spłaszczamy na kształt ciasteczka. Układamy na blaszce. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy przez około 15 minut, na ładny złoty kolor.

poniedziałek, 7 października 2013

Kasza jaglana z musem jabłkowym.

Jecie kaszę jaglaną? Ja zaprzyjaźniłam się z nią niedawno. Czemu warto ją jeść? Bo jest mega zdrowa a do tego pyszna! Przede wszystkim jest zasadotwórcza(a większość pokarmów, które spożywamy są kwasotwórcze). Ma właściwości ocieplające, więc warto się z nią przeprosić właśnie jesienią i zimą. Zawiera krzemionkę, która świetnie wpływa na stawy, skórę, włosy i paznokcie. Dostarcza wielu witamin i składników mineralnych. Mam nadzieję, że już Was przekonałam i wypróbujecie jakieś przepisy z jej wykorzystaniem. 
KASZA JAGLANA Z MUSEM OWOCOWYM
przepis na 2 porcje (1 porcja = 340 kcal)
100 g kaszy jaglanej
1/2 szklanki mleka + 1 szklanka wody
2 jabłka
1 gruszka
2 łyżki owoców goji (20 g)
1 łyżka orzechów włoskich (10 g)
szczypta cynamonu

Kaszę jaglaną zalewamy wrzątkiem, odcedzamy, przekładamy do garnka z grubym dnem, zalewamy wodą z mlekiem. Kaszę można też dodatkowo wcześniej uprażyć na patelni. Gotujemy pod przykryciem, na małym ogniu i bez mieszania przez około 20 minut. Ja zazwyczaj wyłączam gaz i odstawiam garnek na kolejne 5 minut. 

W trakcie gotowania kaszy przygotowujemy mus: obieramy owoce, kroimy na ćwiartki, a następnie na cienkie plasterki. Wrzucamy je na patelnię, zalewamy 1/2 szklanki wody i dusimy, aż zaczną się rozpadać. W razie potrzeby dolewamy wody. Dodajemy owoce goji i dusimy często mieszając, do otrzymania konsystencji musu. 

Na talerze przekładamy kaszę, na wierzch wykładamy mus i posypujemy posiekanymi, uprażonymi na suchej patelni orzechami włoskimi.

czwartek, 22 sierpnia 2013

Dietetyczna zapiekanka z cukinii.

Wczoraj na blogu pojawił się przepis na sos pomidorowy ze świeżych pomidorów. Był on tak naprawdę wstępem do tego przepisu - na zapiekankę. Gdy mamy przygotowany sos, sama zapiekanka jest prosta i szybka w przygotowaniu. Można zjeść samą, można ją podać jako dodatek do mięsa, a można również dodać zmielone mięso do środka i w efekcie będziemy mieć dietetyczną lasagne.
ZAPIEKANKA Z CUKINII
1 średnia cukinia
8 łyżek sosu pomidorowego z tego przepisu
1 kulka mozzarelli 


Cukinię myjemy, osuszamy i kroimy w plastry o grubości około 1 cm. Grillujemy je z obu stron na grillu lub patelni grillowej po około 2 minuty. Odkładamy do przestudzenia. Dno naczynia żaroodpornego smarujemy przygotowanym sosem pomidorowym, wykładamy warstwę cukinii, następnie znowu smarujemy sosem, przekładamy połową przygotowanej, posiekanej mozzarelli, kolejną warstwą cukinii, sosem i mozzarellą. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i zapiekamy przez około 15-20 minut (aż ser się ładnie zarumieni, a woda odparuje). 

środa, 21 sierpnia 2013

Sos pomidorowy ze świeżych pomidorów.

Wzdrygam się na samą myśl o dawnych czasach, kiedy używałam sosów z torebki. Na szczęście doszłam w pewnym momencie do wniosku, że ani to smaczne, ani zdrowe, ani tanie. Trwa sezon na najpyszniejsze i najtańsze pomidory - korzystajcie z niego, robiąc pyszny sos pomidorowy. Sos można przygotować z większej ilości składników. Można go zawekować lub zamrozić w porcjach. Jest to najpyszniejszy sos do spaghetti czy lasagne. Bije na głowę wszelakie fixy!
SOS POMIDOROWY
1 kg pomidorów (użyłam podłużnych)
1 średnia cebula
3 ząbki czosnku
1 łyżeczka oleju z pestek winogron
1/2 łyżeczki oliwy z oliwek
garść świeżej bazylii
1/2 łyżeczki ziół prowansalskich
sól morska
świeżo mielony pieprz


Pomidory myjemy i kroimy. Ja kroję na ćwiartki, wycinam twarde części i kroję na kawałki. Na patelni rozgrzewamy łyżeczkę oleju (może być inny, do smażenia), wrzucamy pomidory i dusimy je, mieszając co jakiś czas, przez około pół godziny. Po tym czasie dodajemy posiekane drobno ząbki czosnku i pokrojoną w drobną kostkę cebulę. Wstępnie przyprawiamy suszonymi ziołami, solą i pieprzem. Dusimy dalej, przez około pół godziny, lub aż odparuje woda. Wtedy możemy dodatkowo przyprawić, dodajemy też posiekaną bazylię i oliwę z oliwek. Dusimy przez 3-5 minut i odstawiamy do przestygnięcia. Sos miksujemy blenderem (użyłam ręcznego).