poniedziałek, 17 marca 2014

Owsianka szarlotkowa z pieczonym jabłkiem.

Nie wiem, jak to jest z tymi owsiankami, ale pomysły na nie zdają się nie kończyć. Zawsze wpada do głowy nowy, najulubieńszy pomysł, dzięki czemu owsianki możemy jeść bez końca. Przedwiośnie wymaga dużej kreatywności w kuchni - zimowe warzywa i owoce zdążyły się już przejeść - teraz mamy porę roku, w której koniecznie trzeba kombinować! Dzisiaj mam dla Was owsiankę szarlotkową z pieczonym jabłkiem.
OWSIANKA Z PIECZONYM JABŁKIEM
przepis na 1 porcję
4 łyżki płatków owsianych
1 szklanka mleka
1/2 łyżeczki mielonego siemienia lnianego
1 łyżeczka otrębów
1 jabłko
1 łyżka orzechów włoskich
1/2 łyżeczki cynamonu
Stevia lub miód/syrop z agawy/ cukier (do smaku)

Jabłko obieramy ze skórki, kroimy na ćwiartki, a następnie na plasterki o grubości do 1 cm. Układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i podsypujemy cynamonem. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i pieczemy przez około 15 minut. W tym czasie przygotowujemy owsiankę. 
W garnuszku podgrzewamy mleko (lub pół szklanki mleka, pół szklanki wody). Gdy będzie ciepłe wsypujemy płatki owsiane, otręby i mielone siemię lniane. Słodzimy do smaku - ja używam około 3-4 kropli Stevii (co odpowiada łyżce cukru). Gotujemy na małym ogniu, często mieszając przez około 5 minutm po czym zdejmujemy z ognia i odstawiamy pod przykryciem na kolejne 5 minut. Przekładamy owsiankę do miseczki, posypujemy posiekanymi orzechami i układamy upieczone plasterki jabłka.

niedziela, 16 marca 2014

Dietetyczne kotlety mielone.

Uwielbiam kotlety mielone - z wielu względów. Są pyszne zaraz po przygotowaniu, najlepiej w towarzystwie ziemniaków i surówki. Cudowne są odgrzewane, dnia kolejnego. Równie idealnie spisują się na zimno, na kanapkach. Główny minus tradycyjnych kotletów mielonych to oczywiście zawartość tłuszczu. Dlatego mam dla Was przepis na kotlety z mięsa z indyka, które ma bardzo mało tłuszczu, a w dodatku kotlety są pieczone, dzięki czemu nie wymagają dodatkowego tłuszczu w postaci oleju.
ODCHUDZONE KOTLETY MIELONE
przepis na ok. 8 szt
500 g mięsa mielonego z indyka
1 jajko
1/2 cebuli
2 ząbki czosnku
2-3 łyżki otrębów
3 łyżki płatków owsianych
3 łyżki mleka
1 łyżka przyprawy do mięsa mielonego 
1 łyżeczka słodkiej papryki
sól morska
świeżo mielony pieprz (dużo!)


Mięso przekładamy do miski, dodajemy posiekaną drobno cebulę i czosnek, wszystkie przyprawy i jajko. Mięso wyrabiamy dłonią, najlepiej przez kilka minut. Odstawiamy na około pół godziny. Po tym czasie dodajemy mleko i otręby. Znowu wyrabiamy i odstawiamy na pół godziny. Płatki owsiane mielimy w młynku. W zwilżonych wodą dłoniach formujemy podłużne kotlety, lekko je spłaszczamy, obtaczamy w zmielonych płatkach owsianych i układamy na nienatłuszczonej, rozgrzanej patelni. Smażymy przez około półtorej minuty z każdej strony, po czym zawijamy je w kwadraty z papieru do pieczenia (papiloty) i pieczemy w piekarniku przez 25 minut w 160 stopniach. Można też pominąć obsmażanie na suchej patelni, ale wtedy kotlety nie będą tak przyrumienione, a czas pieczenia należy wydłużyć o jakieś 10 minut.

czwartek, 13 marca 2014

Nowy smak Somersby prosto od Lorda!

Dzisiaj chciałam zaprezentować Wam nowy smak piwa Somersby. Jako, że jestem wielką fanką wersji jabłkowej, to nie wahałam się, podejmując decyzję o dołączeniu do kampanii reklamowej, którą widzieliście dzisiaj na wielu blogach.
Napój piwny Somersby kojarzy mi się z latem. Z długimi, ciepłymi wieczorami i sączeniem pysznego napoju z dobrze schłodzonej butelki. Na tarasie, na leżaku, na ławce w parku, na ogródkach. Z utęsknieniem czekam na ten czas, dlatego było mi tym bardziej miło, że znalazłam się wśród grupy blogerów wyróżnionych możliwością przedpremierowej degustacji nowego smaku Somersby. Oprócz uroczych, spersonalizowanych butelek z napojem piwnym, w zestawie znalazł się zestaw dla blogera - torba na laptopa i myszunię, a także gadżety: długopis, smycz, otwieracz do piwa i szklankę. Otwarcie paczki było dla mnie sporą niespodzianką, bo obstawiałam zupełnie inny smak (znając gamę smaków tego produktu, dostępną za granicą), a mianowicie gruszkowy. Okazało się jednak, że nowy smak Somersby to jeżyna!
Niestety, jak na złość, gorączka na poziomie 39 stopni skutecznie przeszkodziła mi w przygotowaniu drinka na bazie Jeżynowego Somersby, ale na szczęście nie potrafiła powstrzymać mnie od małej degustacji. Pierwsze wrażenie? Oj, słodko. Ogólnie jestem fanką nieco bardziej kwaskowatych drinków, ale myślę, że nowe Somersby będzie się idealnie komponowało z świeżymi listkami melisy, lodem i sokiem z cytryny :) Byle do lata!

poniedziałek, 10 marca 2014

Bananowo-kokosowe rollsy (vegan/gluten-free).

Uwielbiam olej kokosowy bo świetnie zastępuje masło w przepisach. Najlepiej oczywiście nadaje się do słodkich wypieków, bo nadaje im cudowny, kokosowy aromat. Po tym właśnie najłatwiej rozpoznać dobry, nierafinowany olej kokosowy (bo tylko taki kupujemy) - po aromacie. Przepis powstał w ramach współpracy ze sklepem Biozdrowie24 - wykorzystałam olej kokosowy dostępny w tym właśnie sklepie. Ze sklepem Biozdrowie mamy specjalnie dla Was jednorazową zniżkę na zakupy na hasło feedmebetter (8%).

Przygotowałam dla Was mój pierwszy wegański i bezglutenowy wypiek, inspirowany "cinnabon rolls". Pyszne, bananowo-kokosowe drożdżówki z odrobiną cynamonu. Najlepsze oczywiście prosto z piekarnika!
BANANOWO-KOKOSOWE ROLLSY
Ciasto:
4,5 szklanki mąki bezglutenowej (miks)
2 szklanki mleka roślinnego (u mnie migdałowe)
1 opakowanie drożdży instant
1 łyżeczka czubata mielonego siemienia lnianego
1 łyżeczka syropu z agawy
1/2 szklanki oleju kokosowego (zimnego)
1/3 szklanki ksylitolu lub cukru trzcinowego nierafinowanego
1/2 łyżeczki soli

Wypełnienie:
2 duże banany
1/4 szklanki oleju kokosowego
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 łyżeczka rumu lub likieru kokosowego

Dodatkowo:
1/4 szklanki posiekanych orzechów
3/4 - 1 łyżeczka cynamonu
odrobina wiórków kokosowych

Do ciepłego mleka dodajemy łyżeczkę syropu z agawy, drożdże i wszystko dokładnie mieszamy. Odstawiamy na 10 minut. W misce mieszamy mąkę, siemię lniane, ksylitol (lub cukier). Dodajemy posiekany na kawałki zimny olej, całość rozcieramy w palcach (krótko, jak w przypadku ciasta kruchego). Wlewamy mleko z drożdżami i mieszamy (ciasto będzie trochę klejące). Odstawiamy na chwilę i przygotowujemy wypełnienie. 
Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy pokrojone w plasterki banany. Smażymy je, aż będą miękkie. Dodajemy ekstrakt waniliowy  wybrany alkohol. Rozgniatamy drewnianą łyżką. Przekładamy je na oprószony mąką blat, posypujemy mąką i rozwałkujemy na prostokąt o grubości około 0,5 - 1 cm. Wykładamy wypełnienie i rozsmarowujemy na rozwałkowanym cieście. Posypujemy cynamonem i posiekanymi orzechami (ja wybrałam brazylijskie). Zwijamy dłuższy bok i kroimy nasz wałek na około 14 kawałków. Naczynie żaroodporne smarujemy olejem kokosowym i dosyć ciasno układamy pokrojone ciasto, które posypujemy wiórkami kokosowymi.
Stawiamy formę na piekarniku i rozgrzewamy go do 200 stopni. Formę przykrywamy czystą ściereczką bawełnianą i odstawiamy tak na pół godziny do wyrośnięcia. Po tym czasie wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 20-25 minut, do zarumienienia. Najlepsze są na ciepło!

sobota, 8 marca 2014

Ulubieńcy lutego.

Z małym opóźnieniem, ale są! Lutowi ulubieńcy! Bez zbędnych wstępów zapraszam do czytania :)

1. Miejsce
Kubek w Kubek
ul Grażyny 16, Warszawa
Kubek w Kubek to urocze, przytulne miejsce. Miałam szczęście trafić do niego w chłodny, lecz słoneczny dzień, co dodatkowo dodało mu uroku. Nie ma zbyt wiele stolików, ale zaczynam uznawać to za cechę charakteryzującą warszawskie lokale. Mają natomiast absolutnie przepyszną kawę - dawno nie piłam tak dobrej. Do tego skusiłam się na tort bezowy. Od pewnego czasu miałam chęć na taki nadmiar słodkości - nie mam pojęcia czemu, skoro nie lubię bezy, ale tort był fantastyczny i na pewno skusiłabym się na niego ponownie.
2. Film
One Day (Jeden dzień)
Luty to zdecydowanie miesiąc filmów. Zarzuciłam oglądanie wszystkich seriali, całość wolnego czasu poświęcając na filmy.Trafiały się lepsze i gorsze, kilka z nich naprawdę godnych polecenia - jak na przykład ten. Niby romans, niby dramat, ale w dobrym guście, piękny i wciągający.
3. Zakupy
Buty
Ostatnimi czasy stałam się straszną dresiarą, nie rozstaję się ze sportowymi ciuchami i najchętniej chodziłabym ciągle w dresie. Nowe buty okazały się strzałem w dziesiątkę, są to chyba moje najwygodniejsze buty i szybko zyskały miano ulubionych.
4. Książka
Marek Hłasko "Opowiadania"
Książki upolowane na Allegro w sumie za grosze. Ulubiona na samej górze. Pomimo braku czasu zaczytuję się nią w metrze i w wannie.
5. Kosmetyk
Olej arganowy
W końcu mam prawdziwy olej arganowy i jestem nim zachwycona (na zdjęciu buteleczka z żółtą zawartością). Używam go do włosów (na noc, przed myciem), do twarzy i dłoni (też na noc). Świetnie nawilża, koi i łagodzi.