niedziela, 8 grudnia 2013

Dietetyczne kotlety z kaszy gryczanej.

Gdy ktoś mnie pyta, jakie są moje ulubione pierogi - odpowiadam bez wahania. Z kaszą gryczaną i serem, na słono, takie, jak robiła moja mama. Pamiętam, że zawsze ukradkiem wyjadałam farsz z garnka - taki był pyszny. W pewnym momencie przyszło mi do głowy - czemu by nie zrobić takich kotlecików? Postanowiłam obtoczyć je w otrębach, dzięki czemu mają chrupiącą skórkę i miękkie wnętrze. Jeden kotlet ma około 95 kcal, jako porcję proponuję dwa kotlety, podane z dużą porcją ulubionych warzyw lub surówki.
KOTLETY Z KASZY GRYCZANEJ
przepis na 8 kotletów
100 g kaszy gryczanej
200 g białego chudego sera
2 jajka
2 łyżeczki mielonego siemienia lnianego
3 łyżki otrębów orkiszowych (lub innych)
1 mała cebula
sól
pieprz


Kaszę gryczaną gotujemy do miękkości w osolonej wodzie. Odcedzamy i odstawiamy do przestudzenia. Posiekaną w drobną kostkę cebulę dusimy na patelni - z odrobiną tłuszczu lub wody. W misce rozdrabniamy widelcem ser biały. Mieszamy z przestudzoną kaszą, cebulką, siemieniem lnianym. Wbijamy jajka, przyprawiamy solą i pieprzem. Mieszamy wszystko dokładnie i odstawiamy na 10 minut. Na talerzyk wysypujemy otręby. W dłoniach formujemy kotleciki, obtaczamy je w otrębach i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia lub matą silikonową. Wstawiamy blaszkę do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni i pieczemy przez około 30 minut. W połowie czasu kotlety można delikatnie obrócić (spód robi się szybciej chrupiący). Ostatnie 10 minut piekłam z termoobiegiem, ale nie jest to konieczne.

42 komentarze:

  1. świetnie wyglądają takie idealne kształty:)

    OdpowiedzUsuń
  2. super przepis. na pewno kiedyś spróbuje, bo w ostatnim czasie często jem kaszę gryczaną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. od razu zapisuję przepis na te kotlety :) co prawda nie jadłam nigdy pierogów z gryczaną i serem, ale bardzo lubię to kaszę i wyobrażam sobie jak smaczne muszą być takie kotleciki czy pierożki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O, zrobię je! Uwielbiam wegetariańskie kotlety, zwłaszcza te z kaszy :) Wyglądają bardzo zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  5. o kurcze ale smakowicie wyglądają..

    OdpowiedzUsuń
  6. Zachęcają swoim wyglądem, zdecydowanie; )

    OdpowiedzUsuń
  7. Kotlety z kaszy gryczanej i białego sera nazywają się hreczniaki i jest to przepis z kuchni kresowej :) U Ciebie jest ich zdrowsza wersja ;) Przyznam, że kasza gryczana i twaróg to połączenie bardzo specyficzne, które się albo uwielbia, albo nie znosi :P ja należę do tej drugiej grupy, ale np. mój wujek uwielbia je tak jak Ty :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Super pomysł, jestem miłośniczką kasz, dlatego koniecznie wypróbuje ten przepis. Obecnie szukam fajnych przepisów na kolację, bo już pod koniec dnia nie mam siły i chęci na "kombinowanie" tego posiłku:)

    OdpowiedzUsuń
  9. o to trzeba koniecznie wypróbować bo wyglądają super smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. muszę koniecznie ich spróbować, ostatnio mam 'fazę' na kasze gryczaną :))

    OdpowiedzUsuń
  11. myślisz że można zamrozić tak przygotowane kotleciki ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam, pewnie można spróbować, ale zapewne kotlety stracą swoją strukturę - czyli nie będą chrupiące z zewnątrz.

      Usuń
    2. Ja zamroziłam, potem tylko rozmrażałam w temperaturze pokojowej i odsmażałam po 2 na łyżeczce oliwy. Smak nadal był rewelacyjny! :)

      Usuń
  12. a jaką surówkę dodałaś do kotletów (chodzi mi o tą ze zdjęcia)? to fasolka i groszek konserwowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fasolka, groszek, suszone pomidory, pietruszka, oliwki i musztarda :)

      Usuń
  13. kurczę, wyszły trochę twardawe, a otręby na wierzchu nie przypiekły się wcale, pozostały suche i 'surowe' :( koniec końców podsmażyłam je na patelni, Ania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie podobnie: twarde, suche, mało zrumienione, choć wszystko zgodnie z przepisem wykonalam. Ale nie musiałam dosmażać. Nie były surowe w środku. Ale ogólnie niedobre :(

      Usuń
  14. Dzięki za ten przepis! Zrobione w ostatni piątek. Wyszły rewelacyjnie, z tym, że zamiast kaszy gryczanej niepalonej (tylko taką jemy), użyłam kaszy jaglanej marki Bioavena. Gryczana się po prostu skończyła... Zamiast siemienia lnianego, które też się wzięło akurat skończyło, nasypałam na oko ziarenek chia (bez mielenia). Do tego twaróg "Jana", i trochę samowolki w postaci cienkiego szczypiorku. Zrumieniło się wszystko pięknie w piekarniku.
    Lekką suchość w środku zneutralizowaliśmy już na stole kropiąc oliwą z oliwek albo olejem lnianym bezgoryczkowym (nawet lepiej smakowało).
    Będziemy robić jeszcze wiele razy, następny z gryczaną :) I bloga będziemy odwiedzać na pewno. Tylko nie wiem, czy mogę na naszym profilu FB linkować przepisy, które wypróbujemy? Pozdrawiam AW

    OdpowiedzUsuń
  15. Zrobione, bardzo dobre!

    OdpowiedzUsuń
  16. jaką sałatkę widać na zdjęciu?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fasolka, groszek, suszone pomidory, pietruszka, oliwki i musztarda :)

      Usuń
  17. O jaki ser chodzi? Czy to ma być twaróg czy ser topiony na kanapki?

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo proszę o przepis na dietetyczne pieczywo?

    OdpowiedzUsuń
  19. czy mozna je usmazyc na patelni gdyznie mam piekarnika?

    OdpowiedzUsuń
  20. chyba zacznę tu częściej zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie skończyłam te super super kotleciki są przepyszne .Polecam

    OdpowiedzUsuń
  22. Czy można zastąpić czymś twaróg, tak aby powstała wersja wegańska? Może tofu? Z jajkami sobie poradzę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Idealna alternatywa dla mięsnych kotletów mielonych ;) wyglądają fajowo :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kotleciki podczas pieczenia mi popękały, czy moglo byc to spowodowane zbyt szybkim wymierzaniem składników? Nie były do końca ostygniete. Wyszły przepyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  25. wyglądają pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Strasznie wyschly podczas pieczenia. Przez co nie zachwycily smakiem... Więc , choć przepis mi się podobał, chyba nie powtórzę. Bo mam kuchenkę bez termoobiegu.

    OdpowiedzUsuń
  27. Zakochałam się w Twoim blogu!

    OdpowiedzUsuń
  28. Wyszły suche, z wierzchu nie przypieczone. Nie polecam.

    OdpowiedzUsuń
  29. hey Marta, mi również wyszły suche a czy zamiast gryczanej kaszy mogę użyć jaglanej? i na przykład polać odrobinę dressingu jogurtowego akurat mam ten od develey w domu aby nie były takie suche?

    OdpowiedzUsuń
  30. ja dodałam jeszcze łuskanego słonecznika i pestki z dyni, mogłyby być ciut słońsze ale to kwesta gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ostatnio zrobiłam podobne, ale smażyłam na łyżce oleju. Wyszły bardzo chrupiące, idealne z dodatkiem pikantnego sosu! :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...