czwartek, 19 stycznia 2012

Pełnoziarniste pancakes.

Wzmożona aktywność mojego bloga oznacza tylko jedno: sesja. W sobotę naprawdę trudny i obszerny egzamin, a ja robię wszystko, żeby tylko się nie uczyć. Ba, wczoraj nawet zrobiłam tartę na obiad (na blogu pewnie jutro :P).
Uraczyłam się też, zdrową wersją pankejksów, podebranymi od Siaśki. W końcu wyszły takie, jakie powinny według mnie. Delikatne i puchate. U mnie oczywiście przesmarowane masłem orzechowym i powidłami śliwkowymi :) Do tego, obowiązkowo filiżanka mleka. To się nazywa śniadanie mistrzów!

3 czubate łyżki mąki pszennej pełnoziarnistej
1 łyżka otrębów
1/2 łyżczki proszku do pieczenie
1/3 łyżeczki sody
1 jajko
1 łyżka cukru lub miodu
1/2 szklanki maślanki
kropla oliwy

8 komentarzy:

  1. Puszyste i zdrowe - takie jak lubię :)
    Powodzenia na egzamie!

    OdpowiedzUsuń
  2. śniadanie mistrzów! pyszności ;3

    OdpowiedzUsuń
  3. rzeczywiście pankejki smakowicie wyglądają :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Żeby się nie uczyć założyłaś nawet drugiego bloga? ;P Pankejksy apetyczne! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Saratelka - widzisz, co ta sesja robi z człowieka :P Nie dość, że założyłam bloga to zrobiłam grafikę, a nawet założyłam fanpejdż na fejsie. To dopiero nazywa się desperacja!
    A co do egzaminu zapewne nie skończy się na jednym podejściu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam wszystko co razowe! super

    OdpowiedzUsuń
  7. Zachęcające! Ja robię wszystko, żeby nie pisać pracy magisterskiej. Nie wiem, co we mnie wstąpiło:P

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...