niedziela, 19 maja 2013

Co na obiad? Makaron z lekkim sosem.

Ten sos to moje ostatnie odkrycie i najchętniej jadłabym go codziennie. Śmiać mi się chcę, że kiedyś mogłam używać sosów z torebki. Teraz okazało się, że tak mała ilość śmietanki również wystarczy, aby otrzymać pyszny, kremowy sos. Spokojnie można też użyć nieco większej ilość śmietanki 12%. A brokuł w tym przypadku jest dodatkiem idealnym. Jak dla mnie jest to perfekcyjne danie obiadowe. Pyszne, lekkie, ale sycące.
MAKARON Z LEKKIM SOSEM PIECZARKOWYM Z KURCZAKIEM
50 g makaronu pełnoziarnistego
200 g brokuła
5 średnich pieczarek
35 ml śmietanki 18% 
100 g mięsa z piersi kurczaka
5 g masła
ząbek czosnku
sól morska
pieprz


Kurczaka kroimy w kostkę. Lekko posypujemy solą i pieprzem. Obsmażamy ze wszystkich stron. Zmniejszamy gaz, wrzucamy pokrojone pieczarki i masło. Często mieszamy. Gdy pieczarki puszczą wodę, dodajemy posiekany czosnek, mieszamy. Dolewamy śmietankę, dodajemy sól  i pieprz. Dusimy około 3 minuty na większym ogniu, aby śmietanka zgęstniała.

Na talerzu układamy ugotowany al dente makaron. Na wierzch wykładamy sos. Podajemy z krótko gotowanym brokułem. Całość to 450 kcal.

piątek, 17 maja 2013

Proteinowe ciasteczka i o diecie słów kilka.

Czuję się w obowiązku napisać kilka słów wyjaśnienia. A mianowicie: czemu proteinowe i czemu odżywka białkowa. Odkąd zaczęłam ćwiczyć na siłowni, większą uwagę zaczęłam przykładać nie tylko do tego ile jem, ale również co jem. I nie mam na myśli tego, czy zdrowo (bo tak jadłam wcześniej), ale czy odpowiednie spełniam zapotrzebowanie organizmu na węglowodany, białka i tłuszcze. Czemu? Bo nie chcę wykonywać ogromu pracy na siłowni i nie widzieć żadnych efektów - a tak właśnie byłoby bez odpowiedniej diety, czyli sposobu żywienia. Po małej analizie, moja wcześniejsza dieta była uboga w białko i tłuszcze, a miała stanowczo za dużo węglowodanów. Mimo, że ilość zjadanych kalorii była w porządku to jednak nie była to odpowiednio zbilansowana dieta, umożliwiająca zdrową redukcję. Dlatego też zdecydowałam się na zmiany. 

Największym wyzwaniem okazało się spożywanie odpowiedniej ilości białka - nie byłabym w stanie jeść trzy razy dziennie kurczaka. Ryby to dla mnie raczej urozmaicenie, a te, które naprawdę lubię - są niestety drogie. Najpierw nauczyłam się wprowadzać białko do każdego posiłku - oprócz śniadania, na które zazwyczaj jem placki lub owsiankę. Był to posiłek praktycznie bez wartościowego białka, więc każdy następny posiłek był tak jakby "nadrabianiem". Dlatego postanowiłam w końcu zakupić odżywkę białkową. Ona sprawia, że moje śniadania w końcu zawierają odpowiednią ilość białka, dzięki czemu stały się odpowiednim posiłkiem, koktajle również są sycącym posiłkiem,  a tym bardziej wypieki takie jak ciastka - które nie są już grzeszeniem. 
Jak wybrać odżywkę białkową? Lepiej kupić większe opakowanie, bo jest to bardziej opłacalne. Wybieramy również odżywki będące izolatami białka serwatkowego, bez dodatku białek roślinnych. Unikamy białka sojowego. Wybieramy takie, które zawiera około 80% białka serwatki. Jak zwykle czytamy skład. Porównujemy wielkość podanej "porcji". Możemy również wybierać takie, które nie zawierają aspartamu. Możemy wybierać spośród dziesiątek smaków lub postawić na neutralne, bezsmakowe. Nie będę pisać, jaką mam, żeby nie robić reklamy, jednak zapewniam, że na Allegro znajdziecie ich mnóstwo - do wyboru do koloru. 

Jeśli nadal uważacie (mam na myśli głównie kobiety), że przez ćwiczenia siłowe i odżywki białkowe będziecie wyglądać, jak "koksy" to polecam poczytać trochę na stronie i forum sfd lub blogach - na przykład Fitnesslandii. Można tam znaleźć informację co i jak, żeby zacząć swoją przygodę z siłownią i odpowiednio zbilansowaną dietą.

Dlaczego to piszę? Bo w najbliższym czasie pojawi się u mnie sporo przepisów z wykorzystaniem takiej odżywki białkowej. Dlatego też nie pytajcie, jak zamienić ją na coś innego - w zakładkach znajdziecie podkategorie, w których jest mnóstwo przepisów bez odżywek, więc na pewno znajdziecie tam coś, co również przypadnie Wam do gustu.
Te ciasteczka są jednymi z najlepszym, jakie robiłam. Smakują, jak zwykłe ciastka, a są zdrowe, sycące i świetnie zastępują posiłek. Są chrupiące z zewnątrz i miękkie w środku. Użyłam odżywki białkowej o smaku orzecha laskowego, więc były jeszcze bardziej orzechowe. Są też banalnie proste i szybkie w przygotowaniu.
PROTEINOWE CIASTECZKA
przepis na 10 ciastek (100 kcal/szt)
2 banany (350 g w skórce)
50 g odżywki białkowej
1/2 szklanki płatków owsianych (50 g)
1/3 szklanki otrębów owsianych (25 g)
2 czubate łyżki masła orzechowego (50 g)

Banany miksujemy na "papkę" blenderem razem z masłem orzechowym. Wsypujemy odżywkę, płatki i otręby. Mieszamy na gładką masę i odstawiamy na 10 minut. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Blachę wykładamy papierem do pieczenia, jak tak jak ja - matą silikonową. Masę rozkładamy łyżką w równych odstępach. Boki ciastek można wyrównać zwilżonymi palcami, formując owalny kształt. Pieczemy około 15 minut - na złoty kolor. Można przechowywać w słoiku lub puszce.
(A tak się kończy, jak się robi sesję i wyjdzie na chwilę z pokoju - nawet Ci, którzy zajadają się zwykłymi ciastkami podjadają te moje - dietetyczne i białkowe!)

wtorek, 14 maja 2013

Pełnoziarnista foccacia.

Od dziecka uwielbiałam chleb. Gdy mama wysyłała mnie pieczywo do piekarni, ja zawsze przynosiłam bochenek nieco "uszczknięty". Był taki ciepły, pachniał tak rozkosznie, że nigdy nie mogłam się oprzeć. Odkąd zaczęłam piec własne pieczywo, znowu mam to samo. Mimo, że chleb albo bułki wyciągnięte prosto z piekarnika parzą w palce, to i tak mnie to nie powstrzymuje. Uwielbiam ciepłe pieczywo. Posmarowane tylko odrobiną masła. Jednym z pyszniejszych wypieków była na pewno ciabatta, więc tym razem padło na foccacię. Oczywiście nie wyrosła tak ładnie, jak powinna - po rozciągnięciu już nie chciała się podnieść. Podejrzewam, że ją przewiało. Mimo wszystko była pyszna, przypomina trochę ciasto na pizzę, jest chrupiąca z zewnątrz i miękka w środku. Pyszna bez niczego więcej.
PEŁNOZIARNISTA FOCCACIA
300 g maki pełnoziarnistej (u mnie 3 zboża)
200 ml ciepłej wody
1 łyżeczka drożdży instant
50 ml oliwy z oliwek
1 łyżeczka soli morskiej
1 płaska łyżeczka cukru
pomidorki koktajlowe
2 łyżki posiekanej świeżej bazylii
pieprz

W misce mieszamy ciepłą wodę (nie może być gorąca) z drożdżami i cukrem. Odstawiamy na około 15 minut w ciepłym, nieprzewiewnym miejscu - powinno się spienić. Dodajemy 25 ml oliwy z oliwek, sól i mąkę. Zagniatamy ciasto - powinno być miękkie i elastyczne, wraz zagniataniem coraz bardziej "odchodzić od ręki". Formujemy kulę, wkładamy ją do miski, smarujemy oliwą z oliwek. Miskę zawijamy folią spożywczą i odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia. Powinno podwoić swoją objętość. 

Po wyrośnięciu przekładamy ciasto na blachę wyłożoną papierem lub silikonową matę. Rozciągamy je palcami. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy - w tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni. W miseczce mieszamy: 25 ml oliwy z dwoma łyżkami wody, solą morską i pieprzem. Polewamy ciasto, posypujemy posiekaną bazylią i układamy przekrojone na połówki pomidorki koktajlowe, wciskając je w ciasto.

Foccacię pieczemy przez około 20 minut - na ładny, złoty kolor. Najpyszniejsza jest na ciepło, zaraz po upieczeniu.
Ja podzieliłam foccacię na 8 części. Każda ma około 160 kcal.

niedziela, 12 maja 2013

Filet z soli na puree z groszku.

Kolejny pomysł na pyszny i zdrowy obiad. Zamiast ryby możecie użyć również kurczaka - z puree z groszku wszystko smakuje pysznie :)
FILET Z SOLI NA PUREE Z GROSZKU
Z PIECZARKAMI I RYŻEM
150 g filetu z soli
sól morska
świeżo mielony pieprz
czosnek granulowany

Filet z soli oprószamy solą, pieprzem i czosnkiem granulowanym. Smażymy na patelni z obu stron po około 3 minuty.

100 g zielonego groszku mrożonego
1 ząbek czosnku
5 g masła
3 łyżki mleka

Groszek gotujemy w osolonym wrzątku. Odcedzamy, miksujemy blenderem z mlekiem, masłem, posiekanym ząbkiem czosnku, solą i pieprzem.

4 pieczarki
5 g masła
sól morska

Pieczarkom wycinamy nóżki, możemy również obrać kapelusze. Do środka każdej wkładamy odrobinkę masła. Pieczemy w piekarniku przez 15 minut lub smażymy na patelni pod przykrywką na małym ogniu.

Rybę (135 kcal) podajemy na puree z groszku (122 kcal) z ugotowanym ryżem basmati (40 g - 137 kcal), pieczarkami (50 kcal) i rzodkiewkami (10 kcal). Całość ma 450 kcal.

sobota, 11 maja 2013

Test maty silikonowej Lekue od Rossi.pl

W ramach współpracy ze sklepem internetowym Rossi.pl dostałam od nich do przetestowania matę silikonową Lekue i dzisiaj chciałabym się podzielić z Wami moją recenzją. Mam nadzieję, że przynajmniej dla niektórych okaże się przydatna :)
Nigdy nie rozumiałam czemu akcesoria silikonowe do pieczenia mają tak skrajne ceny. Można kupić tortownicę za 20 zł albo za 120 zł. Dodatkowo od ich zakupu odstraszały mnie przeczytane opinie w internecie - mnóstwo ludzi pisze, że formy silikonowe śmierdzą przy pieczeniu, przez co jedzenie przesiąka chemicznym zapachem. Teraz wiem, ze najwyraźniej tutaj "pies pogrzebany". Mam jedną tanią formę silikonową i faktycznie przy pieczeniu wydziela mało przyjemny zapach, dlatego leży raczej nieużywana. Mata od Rossi.pl to pierwsze silikonowe "akcesorium" z wyższej półki w mojej kuchni - i muszę przyznać, że widzę (a raczej czuję) różnicę.
Dla mnie jednym z największych plusów jest to, że mata jest absolutnie bezzapachowa.  Mimo pieczenia w 220 stopniach, nie wydzielała żadnego zapachu. Nie jestem pewna, jednak myślę, że cenę może warunkować jakość użytego materiału. 
Drugim w kolejności plusem jest wielkość i elastyczność. Mam bardzo małą kuchnię i równie bardzo zagracone szafki. Planowałam zakup stolnicy, jednak po prostu nie mam na nią miejsce. A zdrapywanie resztek ciasta z blatów to istna katorga. Mata służyła mi więc również jako stolnica - niewielka, ale bardzo wygodna i jak dla mnie - wystarczająca. Świetnie sprawdził się też wyższy rant na brzegach, dzięki któremu mąka nie rozsypywała się poza matę. Silikonowa mata zajmuje też naprawdę mało miejsca. Wystarczy zwinąć ją w rulon i wcisnąć do szafki między garnki a tortownice - sprawdzone, nie odkształca się!
Dzięki rantowi mata jest również wygodniejsza do przenoszenia. Jednak niektóre rzeczy ciężko jest przenieść, więc dla wygody kładę matę od razu na kratce do pieczenia - grubość jest wystarczająca aby to, co pieczemy nie było pofalowane, ale mogłaby być nieco grubsza, aby można było łatwo wszystko przenieść. Jednak i tak mata jest grubsza niż te, które oglądałam w markecie, a rant dodatkowo ją nieco usztywnia.
Do tej pory na macie przygotowałam bajgle, foccacię, ciastka. Świetnie na pewno nada się również do lżejszej wersji placków warzywnych, które zazwyczaj smaży się na tłuszczu - przygotowując je na silikonowej macie bez tłuszczy znacznie zmniejszymy ich kaloryczność
Mata Lekue ma długość 40 cm, szerokość 30 cm i wysokość 1,5 cm. Materiał: 100% silikon platinum. Cena: 99 zł. Posiada 2 letnią gwarancję od producenta. Do kupienia w sklepie internetowym Rossi.pl