Kiedyś muffiny piekłam bardzo często, teraz goszczą u mnie raczej sporadycznie i najczęściej w ramach eksperymentu. Tym razem postanowiłam co wyjdzie jeśli zrobię je na kaszy jaglanej. O tym, jak zdrowa jest ta kasza pisałam tutaj - dlatego właśnie tak uparłam się, żeby coraz intensywniej wprowadzać ją do mojego jadłospisu.
Muffiny te są świetne na wynos - np. na drugie śniadanie w pracy. Są zdrowe, sycące, przygotowane bez dodatku tłuszczu. Miękkie i mokre w środku dzięki owocom. Do tego jeden muffin ma tylko niecałe 70 kcal.
Przepis na 12 muffinów:1 szkl ugotowanej kaszy jaglanej
3/4 szkl mąki pełnoziarnistej
3 łyżki amarantusa ekspandowanego
5 łyżek otrębów (u mnie miks)
1 jajko
2 łyżki Stevii w proszku
1 szkl mleka
1 i 1/3 szkl malin
1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
szczypta soli
Do miski wrzucamy ugotowaną kaszę jaglaną. Jeśli pozbijała się w grudki to rozgniatamy je dokładnie widelcem. Mieszamy kaszę razem z mąką, solą, słodzikiem, amarantusem, otrębami, sodą i proszkiem do pieczenia. W osobnej miseczce roztrzepujemy jajko i mieszamy je z mlekiem. Wlewamy mokre składniki do suchych, niedbale mieszamy łyżką. Dodajemy maliny i mieszamy delikatnie (aby ich za bardzo nie uszkodzić). Formę do muffinów wykładamy papilotkami, nakładamy masę (na wysokość papierków - nie rosną jakoś nadzwyczajnie). Pieczemy ok. 20-25 minut w 180 stopniach (na złoty kolor).








