niedziela, 9 czerwca 2013

Lekki makaron ze szpinakiem.

W ramach kolejnego pomysłu na obiad - szpinak. Sprawdza się zawsze - świeży czy mrożony. Ważne, aby był dobrze przygotowany i porządnie przyprawiony. W przeciwnym wypadku - będzie powtórką koszmaru z przedszkola (dla niektórych). Kiedyś go nie znosiłam, teraz uwielbiam. A Wy?  Do której grupy się zaliczacie?
LEKKI MAKARON ZE SZPINAKIEM
50 g makaronu pełnoziarnistego
100 g mięsa z piersi kurczaka
150 g szpinaku (mrożony liściasty)
1/2 cebuli (może być fioletowa)
1-2 ząbki czosnku
2 łyżki śmietanki 12%
1 płaska łyżeczka tartego parmezanu
szczypta gałki muszkatołowej
sól morska
pieprz


Makaron gotujemy al dente w osolonej wodzie. Mięso z piersi kurczaka kroimy w kostkę, oprószamy solą i pieprzem. Obsmażamy je na patelni ze wszystkich stron. Do kurczaka dodajemy szpinak i na małym ogniu dusimy, aż się rozmrozi.  Cebulkę i czosnek drobno siekamy. Wrzucamy na patelnię. Dolewamy śmietankę, przyprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Dusimy około 3 minuty, aż śmietanka lekko odparuje. Na talerzu rozkładamy makaron, na wierzchu wykładamy kurczaka ze szpinakiem i posypujemy parmezanem.

44 komentarze:

  1. Rzeczywiście źle przyrządzony szpinak może zniechęcić, ale jak się go dobrze przyprawi.. pycha!

    OdpowiedzUsuń
  2. też kiedyś nie lubiłam szpinaku, dopóki mój były pierwszy raz mi nie przyrządził makaronu ze szpinakiem - od tamtej pory to jedno z moich ulubionych dań :) ale wolę z samym szpinakiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja także nie znosiłam, smaki się zmieniają, teraz uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam szpinak!
    Być może dlatego, że w dzieciństwie raczej się z nim nie spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mogę szpinak jeść nawet na surowo :) Dodaje go do serka wiejskiego , do kanapek, do lunchboxów do pracy, jednym słowem gdzie tylko się da :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje dzieciństwo obyło się bez szpinaku. Na szczęście teraz go odkryłam. Świeży z działki leży w lodówce, a ja zastanawiałam się co z niego przygotować,a tu taka podpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja właśnie za pierwszym razem nieco zraziłam się do szpinaku, ale nie poddałam się. Szukałam nowych połączeń, nowych pomysłów na jego przygotowanie i teraz jest moim nr 1. Zadziwiające jak jedna rzecz może różnie smakować... :) a właśnie w takiej wersji - jak u Ciebie - polubiłam szpinak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba każdy wie, jak przygotować makaron ze szpinakiem, to trochę tak, jakby zamieszczać przepis na jajecznicę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli wszyscy wiedza, to skad tyle obrzydliwie przygotowanego szpinaku na swiecie? :P

      I zawsze bawi mnie to przekonanie co do jajecznicy. Bardzo trudni przygotowac pyszna, co swietnie widac w sniadaniarniach czy pensjonatach oraz programach kulinarnych typu masterchef.

      Usuń
    2. Właśnie, bo cały sęk tkwi w przyprawieniu- a to nie każdy potrafi.

      Usuń
    3. nie masz racji, wlasnie dlatego jestem na tej stronce

      Usuń
  9. uwielbiam taki makaron! zdrowo, pysznie, czego chcieć więcej? ;)
    a co do szpinaku - zaliczam się do tej samej grupy co Ty - kiedyś nie znosiłam, dziś uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mniam szpinak, uwielbiam go :)
    pozdrawiam i zapraszam :)
    http://www.pierwiasteksmaku.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo, ale to bardzo apetyczne danie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. właśnie dziś mam identyczny obiadek ;) przepyszne ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja dorzucam jeszcze fetę :p ale tak też na pewno jest pysznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zamiennie - parmezan, feta lub niebieski plesniowy:)

      Usuń
  14. mhmmm... uwielbiam szpinak! Polecam z naleśnikami! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam szpinak od dziecka!

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam szpinak w takiej postaci. Bardzo często robię, ale bez kurczaka. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mój ulubiony sposób na szybki obiad w ostatnim czasie. Pojawia się na moim talerzu nieprzyzwoicie często, nawet dzisiaj ;) W wersji bezmięsnej - podsmażona cukinia! Niebo w gębie! Wszystko posypuję jeszcze pestkami słonecznika i nic mi więcej nie potrzeba...

    OdpowiedzUsuń
  18. również sobie serwuję taki posiłek na szybki obiad na uczelnię ! bardzo dobry:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam szpinka :)

    Zapraszam
    zdrowiezwyboru.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Kocham makaron ze szpinakiem! To był chyba pierwszy, który zrobiłam sama i pozostaje moim numerem 1.
    Twój wygląda obłędnie!
    Pozdrawiam,
    siwapiecze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. A czemu mrożony a nie świeży?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo akurat miałam mrożony. Zresztą, ja bardzo lubię korzystać z mrożonek - lepsza mrożonka niż ten zakonserwowany w plastikowej torbie.

      Usuń
  22. należę do grupy, która bardzo by chciała spróbować szpinaku, ale nie bardzo ma na to czas. jednak przepis kradnę i zapisuję :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak postępować ze świeżym szpinakiem ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo - dusimy, aż zmięknie. Wszystko pozostałe - jak w przepisie.

      Usuń
  24. To jest przepis na jedną porcję?

    OdpowiedzUsuń
  25. Odhaczone z Twojej listy przysmaków! Cudowny smak i takie ciepełko po zjedzeniu <3. Zamiast kurczaka użyłam cielęciny i też pyszotka. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. a to jest przepis dla jednej osoby???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo "inteligentne" pytanie.. Wiadomo, ze kazdy je inne porcje.. W zaleznosci od plci/wagi/wieku/aktywności fizycznej w ciągu dnia itd.
      Jestes Anonimie, z calym szacunkiem - glupi ?

      Usuń
  27. dzisiaj przyrządzę taki obiadek :) mam pytanie - czy zamiast śmietany 12%, można użyć jogurtu greckiego?czy się zważy? pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zważy się. Ja używam śmietanki (w kartoniku).

      Usuń
    2. super, dziękuję za podpowiedź - zabieram się do roboty :) będzie pysznie :) pozdrawiam :)

      Usuń
  28. Mam do Ciebie pytanie w temacie makaronu - jakiego używasz? Mam wrażenie, że wiele makaronów na półkach sklepowych jest tak samo pełnoziarnistych, jak "razowe" bułki, które są ze zwykłej białej mąki tylko dla ściemy zabarwione na ciemniejszy kolor. Przeanalizowałam np. opakowanie Lubelli i nie było na niej napisane jakiej maki użyli do produkcji, a kaloryczność miała nawet większą niż wiele zwykłych makaronów. Czy zatem w ogóle opłaca sie kupować te makarony w cyklu "pełne ziarno"?

    OdpowiedzUsuń
  29. Dziś przyrządził taki makaron mój chłopak:) absolutna rewelacja :) szpinak jest extra!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  30. Przepis świetny, wielkie dzięki! Od siebie dodałem trochę pieprzu cayenne, a zamiast śmietanki użyłem jogurtu naturalnego. Razem z makaronem orkiszowym typu 1850 wyszła rewelka :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Pycha. Dodałam do sosu łyżkę śmietany 18% myślicie że bardzo zwiększyłam kalorycznosc dania?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  32. ja przy smazeniu kurczaka dodałam pol kostki rosolowej dla intensywniejszego smaku i wydaje mi sie ze duzo ona dała :) a cebule przed dodaniem do calości tez lekko podsmazylam. wyszlo pyszne, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Pycha! Ja w swojej wersji daje fetę zamiast parmezanu i czasami rezygnuję z kurczaka :) No i duuuużo czosnku! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Zrobiłam. Wyszedł genialny! Kobieto dziękuję Ci za ten przepis!
    Zawsze myślałam, że szpinak jest niedobry, a tu proszę :) do tego zdrowo i łatwo zabrać do pracy.

    Pozdrawiam,
    Dorota

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...