środa, 27 marca 2013

Dietetyczny majonez bez tłuszczu.

Muszę się Wam przyznać, że odkąd zaczęłam się zdrowo odżywiać (bo nie lubimy mówić "odkąd jestem na diecie"), to jedną z rzeczy, których brakuje mi najbardziej jest... majonez. Zazwyczaj staram się unikać go jak ognia, bo jak dla mnie to zło, i to w dodatku mega kaloryczne. Na ratunek przychodzi jednak przepis, który mam jeszcze z czasów niechlubnej diety dukana (ponownie - nie polecam), a pochodził z forum na dieta.pl, na którym wymieniałyśmy się przepisami -  z moimi modyfikacjami. Smak naprawdę jest zbliżony do prawdziwego majonezu, a nie powoduje wyrzutów sumienia :) Jest świetny do jajek, sosów, sałatek, kanapek i tak dalej - wszędzie tam, gdzie zwykły majonez.
DIETETYCZNY MAJONEZ
1 opakowanie serka wiejskiego (200 g)
1 duże jajko
1 łyżeczka musztardy sarepskiej
1 łyżeczka soku z cytryny
1/2 łyżeczki octu winnego
sól morska
świeżo zmielony pieprz

Jajko wkładamy do rondla z zimną wodą i podgrzewamy. Od zagotowania wody, gotujemy jeszcze 7 minut. Przelewamy lodowatą wodą. Obieramy, nie studzimy (jajko ma być ciepłe, wszystkie pozostałe składniki można przygotować, gdy jajko się gotuje). W misce mieszamy serek wiejski (cała zawartość, łącznie ze śmietanką), musztardę, sok z cytryny i ocet winny. Dodajemy szczyptę soli i pieprz. Dodajemy pokrojone jajko. Całość miksujemy blenderem, aż masa będzie gładka i puszysta. Ewentualnie doprawiamy do smaku.

68 komentarzy:

  1. Majonez z serka wiejskiego? To dopiero dietetyczna rewolucja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ojeja.
    ale fajowy przepis!
    ja mam o tyle dobrze, że nie lubię nic z majonezem- co innego mój Kamil, który mógłby zjeść słoik na poczekaniu;)

    OdpowiedzUsuń
  3. łał !! zapisuje w ulubionych naprawde swietny przepis !

    Ps. Tez odradzam dukana ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy przepis! Na pewno go wypróbuję. Bardzo lubię majonez, choć go unikam. Dziękuję za przepis. Renia

    OdpowiedzUsuń
  5. ale super!!!!
    właśnie czegoś takiego szukałam. dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny przepis, w sam raz na święta. Ja za majonezem nie tęsknię, ale czasem już mi bokiem wychodzi jogurt w sałatkach a tu fajny smak będzie:)A mam pytanie co do tej dietki teraz; tzn ok 1600 czy masz już jakieś efekty? Bo ja niestety nić waga od miesiąca stoi:( Jestem ciekawa jak u Ciebie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Waga spada powoli, ale za to teraz lecą centymetry, bo trzy razy w tygodniu chodzę na siłownię, więc waga jest mało miarodajna. No i teraz jem więcej, bo około 2000 kcal. Jak chcesz trochę pomocy to odezwij się do mnie mailowo, spróbujemy ci jakoś pomóc :)

      Usuń
    2. Dziękuję, na pewno się odezwę:) korzystam z pomocy dietetyka, ale czasem trzeba zapytać się innych osób jak sobie radzą? Mnie tez pospadały centymetry i ogólnie ciało się zmieniło na lepsze:) Ale jednak by się chciało widzieć postępy na wadze:)

      Usuń
    3. wy możecie chudnąc bo Bóg wam nie przeszkodził w tym tak jak mi...ja potrzebuję chudnąć, mam tak dużą nadwagę, która powoduje depresję (byłam już zagrożona cukrzycą i wieloma innymi schorzeniami, nie miałam miesiączki, zaburzenia hormonalne, hirsutyzm...a Bóg mnie tak emocjonalnie zniszczył, że nie mam możliwości zrzucić ZBĘDNE kilogramy swojej otyłości...

      Usuń
    4. a co ma do tego Bóg? Tyje się z obżarstwa, złej diety i braku ruchu. Wiem co mówię, bo sama mam problemy z nadwagą i ciągle muszę kontrolować się i z tym walczyć.
      Nie bądź śmieszna usprawiedliwianiem się, że to Bóg - to nie On, tylko lata twoich zaniedbań (tusza nie pojawia się nagle i znikąd).

      Usuń
    5. Faktycznie Boga raczej nie ma tu co mieszać ale nieprawdą jest że tyje się tylko z obżarstwa, bo ja z powodu zaburzeń hormonalnych przytyłam baaaardzo dużo, mam problem żeby to zrzucić ale postanowiłam że biorę się za siebie...

      Usuń
    6. Dziewczyno- ja tez myślę że pomyłka z tym że o wszystko obwiniasz Boga.Ludzie często tak robią , jak sami sobie nie radzą ze swoim życiem , lub sami taką a nie inną drogę wybierają...a potem Bóg jest niedobry.On dał Ci rozum byś z niego korzystała i się nim posługiwała.Oraz całkowicie wolna wolę, bo Cię zwyczajnie kocha .I ztej własnie woli korzystałaś , dlatego tak się stało a nie inaczej.Trza się zabrać za siebie i już , a nie Bogie się tu wymawiać

      Usuń
    7. Podejrzewam ze owy Bog byl przenosnia, mowiac o przykladowych zaburzeniach hormonalnych na ktore nie mamy wplywu a moga byc przyczyna otylosci mozna zarzucic to Bogu. Wystarczy pomyslec...

      Usuń
    8. Stary koment... ale doskonale Cię rozumiem. Ja też tyję jak smok muszę się pilnować dosłownie z wszystkim.
      "Tyje się z obżarstwa...", "Lata zaniedbań"... błagam Was. Jest wiele odcieni szarości.
      Inni co dzień buły na śniadanie, na drugie drożdżówa, obiad - góra ziemniaków albo i frytek z zawiesistym sosem i zabielaną zupą, na kolację pizza (albo kanapki z białego chleba, z masłem...) a wszystko to zapite słodzonym shitem lub choćby sokami i figurka jak rurka, a ja... jak nie reglametnowany chrupki chlebek to czarny żytni, wszystko z niskim IG, biały makaron oglądam tylko na zdjęciach, fakt, ośmielam się jeść owoce albo czasem trochę czekolady (gorzkiej), inne grzechy od wielkiego dzwonu, i jeszcze do niedawna nie mogłam na siebie patrzeć. Naprawdę płakać się chce, zwłaszcza, jak się ma depresję (prawdziwą, piekielną, obezwładniającą, taką, w której istnienie nie wierzyłam, dopóki mnie nie dopadła), przy której człowiek duszę by oddał za chwilę szczęścia = np. (dla mnie) batonik czy skrzydełka w panierce (te drugie ostatni raz jadłam 8 lat temu). Co oczywiście jest drogą do nikąd.
      Udało mi się schudnąć dopiero drogą ekstremalnych wyrzeczeń (nie polecam), "racjonalne zdrowe odżywianie" nie dawało efektów. Teraz też ograniczam się dosłownie przy każdym posiłku.
      Bóg dał mi rozum... źle skorzystałam z wolnej woli... zabrać się za siebie... co za bzdury. Nie obwiniam za nic Boga, nie sądzę, żeby Absolut obchodziły moje centymetry. Wykorzystuję każdą nanosekundę siły, żeby walczyć o normalne życie i wagę, ale gdy ktoś, kto nie ma pojęcia o życiu i doświadczeniu innych rzuca "trza się zabrać za siebie i już" to mówię wprost: nie sądźcie, żebyście nie byli sądzeni, bo nie wiecie, co i z jakich powodów przeżywają inni.
      Rozumiem, że chęć wygłaszania tak kategorycznych opinii i brak empatii też jest pochodną Waszych historii i pewnie da się jakoś wyjaśnić. Życzę Wam dużo szczęścia.

      ...a majonez wygląda apetycznie, choć z pewnością jest kaloryczny (jak to majonez ;) ), bo i olej i słonecznik... Ale pomysł świetny :)

      Usuń
  7. łał co za pomysł
    trzeba zrobić koniecznie !!!

    OdpowiedzUsuń
  8. A smakuje jak majonez?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cytuję to, co napisałam w poście "Smak naprawdę jest zbliżony do prawdziwego majonezu" :)

      Usuń
  9. a można użyć innej musztardy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można. Najlepiej pasuje jednak dosyć wyraźna musztarda, nawet pikantna.

      Usuń
  10. o matko świetny przepis! musze zrobić na święta :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Już bez przesady z tym dietetycznym wszystkim:D

    OdpowiedzUsuń
  12. wow, majonez z serka wiejskiego -ciekawy przepis ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Rewelacja!
    Dopisuję do listy zakupów: serek wiejski :)

    Wielkie dzięki za ten przepis:*

    OdpowiedzUsuń
  14. fiu, fiu. Znów pomysł na przepisik powielony.

    OdpowiedzUsuń
  15. a czy mozna pominac ocet winny czy jest raczej niezbedny ? ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakikolwiek ocet w tym przypadku - powiedziałabym, że jest niezbędny.

      Usuń
    2. ale przecież jest sok z cytryny , to po co jeszcze ocet ?

      Usuń
  16. Genialny! Zapisuję, pokażę mamie i zrobię! ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tamto profilowe było ładniejsze :<

    OdpowiedzUsuń
  18. Brzmi wielce ciekawie! Zapisuję do wypróbowania :)
    Pzdr Aniado
    Ps. Tak dla pewności... Głównym składnikiem jest twarożek wiejski czyli taki "granulowany", prawda?

    OdpowiedzUsuń
  19. a jaki jest termin ważność takiego "majonezu"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia szczerze mówiąc. Tydzień w lodówce, w zamkniętym słoiczku na pewno postoi. A czy dłużej to nie sprawdzałam :)

      Usuń
  20. ciekawy pomysł na majonez:) robię w domu majonez ale zupełnie inaczej:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jesteś mistrzem kulinarnym, zwłaszcza jeśli chodzi o FIT przepisy <3

    OdpowiedzUsuń
  22. a gdzie można kupić taki piękny słoiczek, jak na zdjęciu?

    OdpowiedzUsuń
  23. Właśnie zrobiłam - rewelacja!!! Naprawdę smakuje jak prawdziwy majonez. Już nigdy nie kupię majonezu w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się! Ja też już zrezygnowałam z prawdziwego :)

      Usuń
  24. składniki już mam... jutro będę robić, już nie mogę się doczekać:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Super przepis, ja też uwielbiam majonez prawie do wszystkiego a potem problemy z wagą, a tutaj takie fajne rozwiązanie

    OdpowiedzUsuń
  26. Szukałam przepisu na coś zdrowego do smarowania jajek! Świetny przepis! Majonez odwzorowany : )

    OdpowiedzUsuń
  27. Tak, po dukanie cały czas mam przykre reperkusje :(. Ale "majonez" zapisuje do wykonania :)

    OdpowiedzUsuń
  28. A jest szansa zastapienia serka wiejskiego czyms innym?Bo nie mieszkam w Polsce i niestety mam problemy z kupnem twarogow,serkow itp:( Zapewne zwykly jogurt naturalny czy zblizony do naszego homogenizowany sie nie sprawdzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie. Jakiś ser jest niezbędny - chociaż zwykły twaróg wymieszany z jogurtem.

      Usuń
  29. jstes strasznie ciekawa smaku :) musze sporobowac

    OdpowiedzUsuń
  30. jestem zaskoczona i ciekawa jak smakuje !:D

    OdpowiedzUsuń
  31. Sam w sobie wyszedł mi odrobinę zbyt jajeczny, ale i tak pyszny. Tylko jak długo można go przechowywać w lodówce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już doczytałam w komentarzu :)

      Usuń
  32. Pomysł świetny i może kogoś uratować przed zjedzeniem tradycyjnego tłuściocha. Po wypróbowaniu przepisu stwierdzam iż, trzeba jednak spojrzeć prawdzie w oczy i przyznać iż smakuje on jak ser zmieszany z żółtkiem... Szkoda po to naprawdę rewolucyjny pomysł

    OdpowiedzUsuń
  33. Za super bloga zgłaszam nominację do Lieber Blog Award Gratulacje, szczegóły tutaj:
    http://ringthebelly.com/2014/03/08/nominacja-do-liebster-blog-award/

    OdpowiedzUsuń
  34. Genialny pomysł. Wyszedł przepysznie, dodałam tylko szczyptę cukru brązowego do smaku.

    OdpowiedzUsuń
  35. Zrobiłam, pychotka ale podwoiłam ilość musztardy, cytryny i octu. Dzięki za przepis

    OdpowiedzUsuń
  36. Właśnie zrobiłam ;-) Muszę powiedzieć, że "zbliżony do majonezu" to trochę za dużo powiedziane dla kogoś takiego jak ja (kochającej majonez), ale ogólnie sosik wyszedł przegenialny i zrobiłam aż dwa słoiczki ;-) i tak jak koleżanka Iwona pobawiłam się trochę ilościami składników. Dzięki za kolejny przepis !!

    OdpowiedzUsuń
  37. można spróbować też zrobić z jogurtu naturalnego gęstego lub greckiego, czy nie bardzo wtedy wyjdzie? :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Gdyby ktoś potrzebował. Ten majonez w całości (wg przepisu) ma około 262 gramy i 327 kcal. W stu gramach około 125 kcal. Dla porównania normalny majonez ma 711 kcal w 100 gramach.

    OdpowiedzUsuń
  39. Rewelacyjny i rewolucyjny pomysł!!! Właśnie zrobiłam :) pycha!!!

    OdpowiedzUsuń
  40. Szkoda, że nie napisałaś , że nie jest to Twój przepis tylko kogoś innego. Ja już ponad 3lata temu go robiam i dziewczyna z innego bloga też go podała ale z adaptacją, że to nie jej przepis.

    OdpowiedzUsuń
  41. "... Na ratunek przychodzi jednak przepis, który mam jeszcze z czasów niechlubnej diety dukana (ponownie - nie polecam), a pochodził z forum na dieta.pl..." Czytanie ze zrozumieniem nie jest Twoją mocną stroną niestety ...
    A tak na marginesie zrobiłam i jest cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo ceikawy pomysł, będę musiała to wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Na pewno wypróbuję :)
    pozdrawiam Świątecznie.

    OdpowiedzUsuń
  44. Ocet winny z białego czy czerwonego wina?

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...